Złoty jest podatny na spadek wartości

Marek Nienałtowski
opublikowano: 2003-06-27 00:00

Czwartkowa sesja na polskim rynku walutowym miała mało ekscytujący przebieg. Notowania złotego lekko spadły, a o poziomie kursów w ciągu dnia decydowały przede wszystkim notowania pary EUR/USD. Spadek notowań euro na rynku międzynarodowym spowodował wzrost kursu dolara do złotego w okolice 3,90. Kurs euro do złotego pozostawał natomiast w przedziale 4,4550-4,4700.

Obniżka stóp procentowych przez RPP o 25 pkt bazowych nie miała większego wpływu na rynek. Na konferencji Rady Polityki Pieniężnej prezes NBP Leszek Balcerowicz mówił o wysokim poziomie deficytu budżetowego i braku perspektyw uzdrowienia finansów publicznych. Rynek ocenia obecną sytuację podobnie jak prezes NBP. Dodatkowo inwestorzy uwzględniają duże ryzyko polityczne, co powoduje niewielki popyt na polską walutę. O godz. 17.00 za dolara płacono 3,9080 zł, a za euro 4,4700 zł.

Nic nie zapowiada, aby dzisiejsza sesja miała przynieść większe ożywienie na rynku. Oczekujemy, że kursy dolara do złotego oraz euro do złotego będą podążać w ślad za notowaniami na rynku międzynarodowym. Kurs dolara do złotego może znaleźć się powyżej 3,90, a kurs euro do złotego powinien pozostawać w okolicach 4,47. Naszym zdaniem złoty podatny jest obecnie na dalszy spadek notowań.

W Azji — podobnie jak na rynku euro do dolara — waluta amerykańska pokazała pazury. Kurs dolara do jena wzrósł podczas czwartkowej sesji z poziomu 118,00 w okolice 119,00. Duża skala ruchu spowodowana była pojawieniem się plotek o ewentualnej interwencji Bank of Japan. Dealerzy nie potwierdzili jednak tych informacji. O tym, czy bank centralny interweniował, będzie wiadomo dopiero pod koniec miesiąca, kiedy BoJ poda wielkość swoich rezerw. O godz. 17.00 dolar wyceniany był na 118,95 JPY.

Notowania dolara do jena jeszcze mogą wzrosnąć. Piątek sprzyja jednak realizacji zysków, dlatego w krótkiej perspektywie oczekujemy spadku przed dalszymi wzrostami.

W Europie po decyzji Fed o 25-pkt obniżce stóp procentowych dolar zyskał na wartości wobec większości głównych walut. Kurs euro do dolara znalazł się podczas czwartkowej sesji na najniższym poziomie od sześciu tygodni. W czwartek po południu euro warte było 1,1430 USD. Rynek oczekiwał cięcia o 50 pkt bazowych i tuż po ogłoszeniu decyzji o 25-pkt cięciu dolar zaczął się wzmacniać. W ciągu godziny po decyzji Fed kurs spadł z poziomu 1,16 w okolice 1,1540.

Podczas czwartkowej sesji dolar kontynuował natarcie. Od rana do południa notowania euro spadły z poziomu 1,1540 w okolice 1,1440. Niższe od oczekiwanego cięcie stóp można odczytać jako dobre wiadomości dla dolara, gdyż różnica poziomu oprocentowania pomiędzy Europą a Stanami Zjednoczonymi nie pogłębiła się w takim stopniu jak oczekiwali inwestorzy. Zdaniem wielu analityków, głębsze cięcie mogłoby okazać się lepsze dla gospodarki, ale uderzyłoby w dolara.

Fed zaskoczył jednak rynek. Inwestorzy, którzy kupowali euro przed decyzją, zmuszeni byli do zamykania swoich pozycji. O godzinie 14.30 opublikowane zostały informacje z USA. Departament pracy poinformował, że w ubiegłym tygodniu liczba nowych podań o zasiłki wyniosła 404 tys. Podano również skorygowane tempo wzrostu PKB w pierwszym kwartale. Wyniosło ono 1,4 proc. Rynek oczekiwał korekty do 1,8 proc. Dane te wzmocniły nieco euro. O godz. 17.00 euro wyceniane było na 1,1435 USD.

Piątek powinien przynieść realizację zysków. Oczekujemy konsolidacji kursu. Przyszły tydzień może rozpocząć się jednak dalszymi spadkami kursu euro do dolara. Naszym zdaniem, zielony nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.