Złoty jest znów na fali

Piotr Burza
opublikowano: 16-06-1999, 00:00

Złoty jest znów na fali

Wzrost napięcia pomiędzy Koreą Północną i Południową nie miał prawie żadnego wpływu na waluty grupy państw Europy Środkowej. Inwestorzy zwykle uciekali z walut państw rynków wschodzących, gdy wzrastało napięcie na świecie. Teraz jednak wzrastające zaufanie do polskiej gospodarki spowodowało, że złoty nie tylko nie stracił na wartości, lecz wręcz przeciwnie, zaczął się wzmacniać.

ZŁOTY otworzył się nieco niżej niż w poniedziałek, na poziomie 3,46/3,39 proc. powyżej parytetu. Za dolara płacono 3,9450/80 zł, a za euro 4,1087/38 zł. Eksperci rynkowi twierdzili już rano, że dane o inflacji nie wpłyną na wartość złotego. Resort finansów prognozował, iż inflacja liczona rok do roku nieco wzrośnie i wyniesie w maju 6,5 proc.

NA FIXINGU, który obecnie jest tylko stawką referencyjną dla przedsiębiorstw, bank centralny ustalił kurs złotego na poziomie 3,68 proc. powyżej parytetu. W czasie trwania sesji złoty zaczął się jednak wzmacniać. Po sennym poniedziałku na rynku walutowym złoty wybił się do poziomu 3,82/3,77 proc. odchylenia od parytetu. Dolar kosztował 3,9345/65 zł, a euro 4,0888/914 zł. W ocenie specjalistów, na zwiększenie obrotów na polskim forexie wpłynęło kilka czynników — dobre wiadomości z Kosowa, oczekiwany napływ pieniędzy z prywatyzacji, jak również spodziewana w czerwcu poprawa wskaźników makroekonomicznych. Inwestorzy, czekając na napływ pieniędzy z inwestycji bezpośrednich, kupowali złotego przewidując jego wybicie. Dariusz Rossati, członek RPP, stwierdził w poniedziałek, że rada ma nadzieję na powolny napływ pieniędzy z prywatyzacji, ponieważ napływ całego miliarda dolarów ze sprzedaży Pekao spowodowałby destabilizację na rynku walutowym. Złoty, przy obecnym poziomie, ma otwartą drogę do przebicia 4 proc. odchylenia od parytetu.

PO TYM jak w ubiegłym tygodniu nasilił się popyt na papiery dłużne, na rynku zapanował spokój. Rentowność obligacji 5-letnich ukształtowała się na poziomie 10 proc. odchylenia od parytetu, a 2-letnich na poziomie 11,20 proc.

NA RYNKU pieniężnym ciągle panuje nadpłynność. Mimo braku napływu gotówki, jednodniowe depozyty otworzyły się nisko. O/N na poziomie 13,05/13,15 proc., a T/N na poziomie 13,05/13,15 proc. Bank centralny przeprowadził drenaż rynku oferując 28-dniowe bony NBP o wartości 3 mld zł. Banki zakupiły bony za 2,212 mld zł, a ich rentowność utrzymała się na nie zmienionym poziomie 13,10 proc. Jednak nie miało to większego wpływu na rynek pieniężny. Oprocentowanie depozytów spadło — O/N do 13,00/13,25 proc., a T/N 13,00/13,35 proc.

W JAPONII dolar kosztował 120,60 jenów. Obawa przed interwencją Banku of Japan utrzymywała walutę amerykańską na dość wysokim poziomie.

Na rynkach walutowych w Londynie i Frankfurcie gwałtownie osłabiło się euro i funt szterling. Po opublikowaniu brytyjskich danych makroekonomicznych, które były gorsze niż prognozowano, funt zanurkował i płacono za niego tylko 1,5984 USD. Spadła również wartość nowej waluty europejskiej, za którą płacono tylko 1,0380 USD.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Burza

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Złoty jest znów na fali