Złoty już nie bryluje

Bartosz Sawicki DM TMS Brokers
25-10-2013, 00:00

Komentarz walutowy

Słabość dolara do głównych walut powinna zostać podtrzymana, jednak euro z każdym dniem coraz bardziej zagrożone będzie groźbą komentarzy ze strony władz monetarnych i stanie się jeszcze bardziej wrażliwe na słabsze dane. Ostatnia seria publikacji z amerykańskiego rynku pracy odsunęła o kilka miesięcy moment, w którym Fed zdecyduje się na ograniczenie tempa skupu aktywów.

Przekonanie to leży u podstaw kolejnego rajdu na emerging markets. Napływ kapitału potwierdza silny wzrost obliczanego przez nas indeksu apetytu na ryzyko w regionie EMEA, który przybiera obecnie wartości nienotowane od pół roku. Obok giełd, które od dłuższego czasu przyciągają kapitał, oznaki rosnącego apetytu na ryzyko wykazuje też rynek obligacji skarbowych.

Na tle innych walut regionu złoty już nie wyróżnia się tempem aprecjacji. Kurs USD/ PLN utknął powyżej 3,0, a EUR/PLN odbił się po raz kolejny od okolic 4,15. Nasze szacunki krótkoterminowej wartości godziwej z jednej strony nie wskazują na przestrzeń do umocnienia w stosunku do wspólnej waluty, a z drugiej strony dobitnie pokazują, że kanał dyferencjału stóp procentowych działa na niekorzyść złotego.

Zgodna z naszymi prognozami, ale niższa od konsensu dynamika sprzedaży detalicznej (a wcześniej także produkcji przemysłowej), w połączeniu z brakiem oznak przybierania na sile presji inflacyjnej i serią gołębich wypowiedzi członków RPP przełożyły się na wymazanie przez rynek kontraktów stopy procentowej wyceny wcześniejszej niż w połowie 2014 r. pierwszej podwyżki stóp procentowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartosz Sawicki DM TMS Brokers

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Złoty już nie bryluje