WARSZAWA (Reuters) - Złoty lekko umocnił się na początku piątkowego handlu po znacznym spadku wobec euro dzień wcześniej. Jednak zdaniem dealerów polska waluta jest podatna na dalsze osłabienie, ponieważ obawy przed wojną w Iraku zniechęcają inwestorów do lokowania środków na rynkach wschodzących.
Uwaga rynku skupi się na zapowiedzianej o 10.00 publikacji danych o bezrobociu w styczniu, które zapewne osiągnie nowy rekordowy poziom. To natomiast zwiększy presję na bank centralny by obniżył stopy procentowe, ponieważ niepewność na rynku pracy osłabia popyt wewnętrzny.
W czwartek minister gospodarki, pracy i polityki społecznej, Jerzy Hausner powiedział, że w ubiegłym miesiącu stopa bezrobocia wzrosła do 18,5-18,6 procent z 18,1 procent w grudniu. GUS również opublikuje dane o sprzedaży detalicznej w styczniu.
Rynek długu będzie wahać się w ograniczonym przedziale, choć część dealerów obawia się, że znaczna oferta papierów skarbowych w przyszłym miesiącu może w najbliższym czasie osłabić ceny długu.
Na czwartkowej dodatkowej aukcji obligacji pięcioletnich o wartości 400 milionów złotych Ministerstwo Finansów nie uzyskało żadnych ofert. To oznacza, że w lutym rząd sprzedał obligacje na sumę 4,1 miliarda złotych, czyli znacząco mniej niż zaplanowane 6,2-7,5 miliarda złotych.
Rynek oczekuje, że na najbliższym posiedzeniu w przyszłym tygodniu Rada Polityki Pieniężnej (RPP) zdecyduje się obniżyć stopy procentowe o 25 punktów bazowych. Jednak po wczorajszym fiasku przetargu obligacji na rynku istnieją obawy związane z podażą papierów, powiedział jeden z dealerów.
O godzinie 9.00 dolara wyceniono na 3,8855 złotego wobec 3,8908 w czwartek o 17.55, a euro na 4,2014 wobec 4,2112. Rentowności obligacji dwuletnich (OK1204) i pięcioletnich (PS0608) były stabilne i wyniosły odpowiednio 5,61 i 5,45 procent.
((Tłumaczył: Piotr Skolimowski; Redagował: Paweł Florkiewicz; Reuters Messaging: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, [email protected]))