Złoty ma ochotę na chwilowy wzrost

Marcin Ciechoński
18-12-2009, 00:00

Do tej pory to polska waluta wyprzedzała spadki EUR/USD. Wczoraj było inaczej. Mimo wzrostu dolara w stosunku do euro, kurs USD/PLN i EUR/PLN pozostawał stabilny, a pod koniec sesji wykazywał tendencje spadkowe. To może być pierwszym sygnałem,

że nadszedł czas, by złoty odrobił przynajmniej część strat. Temu scenariuszowi sprzyjają również dane o produkcji przemysłowej w listopadzie. Jej dynamika znacznie przewyższyła prognozy i wyniosła 9,8 proc. (rok do roku).

Nie należy jednak spodziewać się powrotu do trwałego umocnienia złotego. Wiele wskazuje na to, że przynajmniej średnioterminowy trend pary EUR/USD uległ zmianie, a to może oznaczać, że długo nie zobaczymy tak silnego złotego, jak na początku miesiąca. Dzisiejsza sesja będzie miała mniejszą wartość prognostyczną, bo kończą się serie instrumentów finansowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Ciechoński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / Złoty ma ochotę na chwilowy wzrost