Złoty ma przed sobą świetlane perspektywy?

  • Marek Rogalski
14-02-2014, 16:24

Tak wyraźne odreagowanie naszej waluty w ostatnich dwóch tygodniach może sugerować, że złoty będzie bardzo pożądany przez inwestorów w tym roku.

Na to, że fundamenty polskiej gospodarki ochronią złotego przed silniejszą przeceną, zwracaliśmy już uwagę w ostatniej dekadzie stycznia, kiedy to spekulanci gremialnie pozbywali się walut rynków wschodzących, a w mediach coraz częściej padało słowo kryzys.

Okazało się jednak, że „gorące kapitały” szybko powróciły, ale na razie selektywnie.

Ostatnie dni były bardzo dobre dla tureckiej liry (tu głównie ze względu na ogromną skalę wcześniejszej przeceny), a także polskiego złotego, czy też południowoafrykańskiego randa (ta waluta wcześniej dostała raczej rykoszetem) i indyjskiej rupii. Powodów do aż tak dużego zadowolenia nie mieli natomiast posiadacze brazylijskiego reala, węgierskiego forinta, czy też rosyjskiego rubla, chociaż te waluty też odreagowały.

Pytanie, czy styczniowej przeceny nie wykorzystał kapitał portfelowy, który z natury szuka długoterminowych okazji. Tymczasem polska waluta mimo, że w teorii wciąż należy do koszyka rynków wschodzących, to fundamentalnie jest gdzie indziej. Jesteśmy coraz bardziej powiązani z uznawaną za najstabilniejszą w strefie euro, gospodarką niemiecką. Dzięki relatywnie słabemu złotemu w ostatnich miesiącach udało nam się zmniejszyć nierównowagę na rachunku obrotów bieżących (wyższy eksport), co tym samym odbiera agresywnym spekulantom argumenty do gry przeciwko złotemu (zupełnie odwrotna sytuacja jest w Turcji, która najpewniej będzie jeszcze narażona na spore wahania w najbliższych miesiącach).

Opublikowane w piątek dane nt. PKB za IV kwartał wskazały na wzrost rzędu 2,7 proc., ale zdaniem wypowiadających się członków Rady Polityki Pieniężnej, kolejne kwartały będą jeszcze lepsze (dynamika PKB w całym roku znacząco przekroczy 3 proc.). Co ciekawe, ma to cały czas miejsce przy relatywnie niskiej inflacji, co daje argumenty za podwyżką stóp procentowych dopiero w połowie 2015 r. Nie trzeba mówić, że jest to idealna kompozycja dla rynku akcji, chociaż dobór perspektywicznych spółek do portfela nie bywa łatwą sprawą.

Sytuacja techniczna pokazuje jednak, że w krótkim terminie złoty raczej jest bliski wyczerpania swojego potencjału wzrostowego i być może czeka nas korekta, która potrwa aż do końca miesiąca. To pozwoli ocenić szanse na zajęcie korzystnych pozycji na umocnienie złotego w dłuższym terminie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski, główny analityk walutowy DM BOŚ

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Złoty ma przed sobą świetlane perspektywy?