Złoty ma szansę się wzmocnić

Kamil Zatoński
opublikowano: 02-10-2009, 00:00

Rozstrzygnięcie sprawy dywidendy z PZU powinno pomóc złotemu. Zagrożeniem jest ryzyko spadków na giełdach.

Euro za miesiąc po 4,24 zł, dolar po 2,91 zł, a frank po 2,79 zł

Rozstrzygnięcie sprawy dywidendy z PZU powinno pomóc złotemu. Zagrożeniem jest ryzyko spadków na giełdach.

Sześciu specjalistów ankietowanych przez "PB" spodziewa się, że na koniec października złoty będzie słabszy do euro niż dziś. Również sześciu uważa, że spadkowa korekta zbliża się do końca i nasza waluta powoli zacznie się piąć w górę. Bilans jest więc remisowy. Według mediany prognoz za miesiąc euro będzie kosztować 4,24 zł, dolar 2,91 zł, a frank 2,79 zł. To tyle, ile płacono za waluty wczoraj około godz. 15.

Korekta się kończy

Największymi optymistami są analitycy DM TMS Brokers, którzy typują spadek kursu euro nawet do 4,11 zł, czyli blisko dołków z końca sierpnia.

— Osłabienie złotego to techniczna korekta o charakterze krótkoterminowym. Skończy się ona wraz z rozwiązaniem sporu z Eureko — uważają specjaliści DM TMS.

— Gdy sprawa dywidendy się wyjaśni, presja na osłabienie złotego szybko zniknie — dodaje Rafał Benecki, ekonomista ING Bank.

— Oczekiwania na rozstrzygnięcie sporu PZU z Eureko oraz obawy inwestorów, że Eureko wymieni waluty na rynku, ciążyły notowaniom złotego we wrześniu. W październiku jest szansa na umocnienie złotego. Oczekuję umocnienia złotego w okolice 4,14 zł za euro, choć wcześniej niewykluczone jeszcze przebicie 4,30 zł — mówi Maja Goettig, ekonomistka Banku BPH i lider rankingu "PB".

Prywatyzacyjny impuls

Zdaniem specjalistów DM TMS, pod koniec października złoty powinien mocno pójść w górę, do czego przyczyni się rozpoczęcie procesu prywatyzacji spółek energetycznych oraz emisja akcji PKO BP, która przyciągnie na nasz rynek kapitał zagraniczny.

— Zagraniczni inwestorzy będą wykorzystywać słabość złotego. Mogą kupować walutę, by nabyć za nią akcje. Równie atrakcyjne stają się także emisje nowego rodzaju papierów dłużnych — obligacji drogowych. Nowy papier, z ratingami analogicznymi do obligacji skarbowych i gwarancjami skarbu państwa, będzie się cieszył popytem wśród inwestorów zagranicznych. Emisja obligacji drogowych jest przewidziana właśnie na październik — zauważają analitycy DM TMS.

Uwaga na wyniki

W tym miesiącu rozpocznie się też sezon publikacji wyników finansowych amerykańskich spółek, który może mieć niebagatelny wpływ na koniunkturę na giełdach światowych.

— Jeśli wyniki nie sprostają oczekiwaniom, możemy mieć do czynienia z korektą wzrostów na światowych parkietach. Złoty to odczuje — twierdzi Maja Goettig.

— Złoty prawdopodobnie jest w fazie korygującej cały ruch z 4,90 zł za euro. Dlatego należy liczyć się z możliwością osłabienia w stronę bariery 4,30 zł. Kluczowe będzie zachowanie rynków zagranicznych. Giełdy po rekordowym wzmocnieniu w ostatnich kilku miesiącach może czekać korekta. To prawdopodobnie przełożyłoby się także na korektę wyceny walut krajów zaliczanych do rynków wschodzących. Po obecnej fali osłabienia oczekiwałbym jednak powrotu wzrostów złotego. Fundamentalnie nadal jest on tani. Gospodarka (i budżet) raczej powinny zaskakiwać pozytywnie do końca roku, zaś perspektywa wielkiej prywatyzacji będzie dodatkowo wspierać złotego — przewiduje Marcin Mrowiec, ekonomista Banku Pekao.

Największy pesymista, Marek Rogalski z DM BOŚ, spodziewa się wzrostu kursu euro do 4,31 zł. Jego zdaniem, złoty może stracić na fali korekty na giełdach.

— Nie oznacza to jednak, że do końca roku notowania euro nie spadną poniżej 4 zł. Prawdopodobieństwo takiego ruchu wciąż oceniam jako duże — mówi Marek Rogalski.

1

Maja Goettig, Bank BPH

2

Jarosław Janecki, Societe Generale

3

Ernest Pytlarczyk, BRE Bank

4

Piotr Bielski (na zdj.), Piotr Bujak, BZ WBK

5

Mateusz Szczurek (na zdj.), Rafał Benecki, ING Bank Śląski

Ranking sporządzono na podstawie typowań analityków w ostatnich 12 miesiącach. Im mniejsze łączne odchylenie prognoz od rzeczywistych kursów, tym wyższa pozycja w klasyfikacji.

4,00 zł

Tyle według oczekiwań analityków zagranicznych banków (mediana prognoz) wynosić będzie kurs EUR/PLN na koniec roku…

2,80 zł

…a taki jest prognozowany kurs USD/PLN.

Prognozy zagranicznych banków dla złotego są coraz bardziej optymistyczne. Na koniec roku kurs powinien spaść do 4 zł. Nieco mniej ma stracić dolar (do 2,80 z obecnych 2,91 zł). Już osiem banków (z 23 ankietowanych przez agencję Bloomberga) oczekuje, że kurs wspólnej waluty będzie za trzy miesiące niższy niż 4 zł. Największymi optymistami są analitycy Ceskoslovenskiej, którzy zakładają, że za euro trzeba będzie płacić tylko 3,70 zł. Na przeciwnym biegunie plasują się oczekiwania Deutsche Banku, który trzyma się prognozy 4,70 zł. Ale to jedyna obok Schneider FX instytucja, która spodziewa się, że na koniec roku złoty będzie słabszy wobec euro niż dziś.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy