Złoty może jeszcze słabnąć

Mariusz Potaczała
opublikowano: 2006-07-11 00:00

Po nerwowym, mocno spadkowym otwarciu notowania złotego w poniedziałek stabilizowały się. Kurs euro na początku sesji skoczył do 4,09 zł, jednak po południu powrócił w okolice 4,05 zł. Dla inwestorów nadal najważniejsza jest polityka. Wczoraj prezydent mianował na stanowisko premiera rządu Jarosława Kaczyńskiego.

Stabilizacji na rynku pomogła decyzja Jarosława Kaczyńskiego o mianowaniu Stanisława Kluzy na stanowisko szefa resortu finansów. To osoba dobrze postrzegana przez rynki finansowe. Wypowiedzi Stanisława Kluzy dotyczące prognoz inflacyjnych, jeszcze jako wiceministra finansów, zdecydowanie poprawiły w ubiegłym tygodniu nastroje na rynku złotego oraz papierów dłużnych. Rynek będzie teraz czekał na działania nowego ministra, zwłaszcza na decyzje związane z reformą finansów publicznych. Jarosław Kaczyński już wcześniej zapowiedział utrzymanie kotwicy budżetowej na poziomie 30 mld zł. Rynki obawiają się jednak, że nowy premier może godzić się na zwiększanie wydatków socjalnych kosztem budżetu. W razie pojawienia się takich sygnałów można oczekiwać pogorszenia nastrojów na rynku złotego. Wiarygodność rządu pod przewodnictwem Jarosława Kaczyńskiego może zostać zweryfikowana tylko przez zapowiadane reformy w finansach publicznych, które pozwolą utrzymać deficyt budżetowy w ryzach, a nawet go zmniejszyć w latach kolejnych.

Podczas najbliższych sesji inwestorzy będą zwracać uwagę nie tylko na dalszy rozwój wydarzeń na scenie politycznej, ale także na zmiany na rynku EUR/USD. Poniedziałkowe umocnienie dolara spowodowało wyraźny wzrost kursu USD/PLN. Jeśli tak będzie, wartość złotego i walut innych krajów naszego regionu nadal może spadać. Podczas dzisiejszej sesji oczekujemy ponownego testowania przez kurs euro poziomu 4,0850 zł.