Złoty może stopniowo tracić na wartości

Mariusz Potaczała
opublikowano: 2007-03-05 00:00

Waluty krajów naszego regionu dość spokojnie zniosły tąpnięcie na światowych giełdach. Wzrost awersji do ryzyka inwestycyjnego nie przełożył się jeszcze w znaczącym stopniu na złotego. Kurs euro poruszał się w wąskim przedziale 3,8850 — 3,9250 zł. Za dolara najwyżej płacono 2,9750 zł.

Najbliższa przyszłość dla naszej waluty nie rysuje się jednak w różowych barwach. Wypowiedzi przedstawicieli japońskiego rządu o końcu ery deflacji i międzynarodowa akceptacja dla umacniającego się jena i franka zwiastują znaczne ograniczenie praktyki zaciągania pożyczek w tych walutach i lokowania kapitału na rynkach wschodzących. Polska gospodarka rośnie dynamicznie. Trudno jednak będzie utrzymać takie wyniki w kolejnych latach. Nerwowość na światowych giełdach, szukanie bezpiecznych lokat (m.in. w amerykańskich obligacjach) na pewno nie pomogą polskiej giełdzie. To może osłabić złotego.

Mariusz Potaczała

DM TMS Brokers