- Na rynku wciąż można było zaobserwować popyt na naszą walutę - ocenia Maciej Kowal, Trader/Konsultant ECM.
Według niego, powodem aprecjacji złotego może być wypowiedź ministra finansów UE o możliwości wejścia naszego kraju do systemu ERM2 już w 2009 roku. Podobnie do złotego zachowywały się waluty innych krajów naszego regionu, na czele z najmocniejszym w ostatnim miesiącu na świecie węgierskim forintem.
- Korzystny sentyment do złotego i innych walut regionu oraz oczekiwania na dalsze podwyżki stóp procentowych powinny w najbliższych tygodniach dalej wspierać złotego. W efekcie kurs USD/PLN, jeżeli tylko równocześnie nie dojdzie do bardzo silnego wzmocnienia dolara, może zejść do psychologicznej bariery 2 zł. Jednak już jej trwałe przekroczenie, wydaje się wątpliwe. Kurs EUR/PLN natomiast może zanurkować w najbliższych miesiącach nawet do 3,10 zł – prognozuje Marcin Kieras z X-Trade Brokers.
Bardziej ostrożny jest Mikołaj Kusiakowski z DM TMS Brokers
Oscylatory wskazują na techniczne wyprzedanie rynku, co sygnalizuje możliwą korektę wartości złotego. Ciężko jednak prognozować kiedy ona nastąpi, bowiem ostatnie dni pokazały, że siła spadkowego trendu na parze EUR/PLN jest bardzo duża. Pokonanie wsparcia na poziomie EUR/PLN 3,2500 otwiera drogę do kolejnego psychologicznego poziomu, zlokalizowanego 5 groszy niżej. W tej chwili trend na złotym odwrócić mogłyby wyraźne sygnały końca cyklu podwyżek stóp procentowych ze strony Rady Polityki Pieniężnej lub oznaki spowolnienia gospodarczego w Polsce – oczekuje analityk.
Ostatnie zdanie potwierdza Marcin Kieras, który liczy, że do takiej korekty może dojść jesienią.
Na razie jednak zadłużeni Kowalscy mają powody do radości. Miesięczna
rata kredytu hipotecznego spada. Frank zbliżył się dzisiaj na dystans grosza
do poziomu 2 zł.