We wtorek wartość złotego nadal rosła, zarówno w stosunku do dolara, jak i euro. Do godziny 15.40 kurs USD/PLN spadł do poziomu 3,9420, a EUR/PLN w okolice 4,7130. Odchylenie od parytetu spadło do 2 proc. po słabej stronie. Tylko we wtorek złoty umocnił się do dolara o 4 grosze, a do wspólnej waluty o 6 groszy.
Zwyżka notowań naszej waluty to efekt pozytywnych informacji ze sceny politycznej. Socjaldemokracja Polska zapowiedziała, że może poprzeć rząd Marka Belki pod warunkiem, że na jesieni ponownie podda się on ocenie parlamentarzystów, by móc pracować kolejne pół roku. Sam Marek Belka uznał propozycję SdPl za interesującą. Również inni parlamentarzyści zaczynają wysyłać nieśmiałe sygnały o możliwości poparcia rządu Marka Belki. Jeśli politycy się dogadają, to złoty na tym zyska.
Na rynek dotarły też dobre wieści dotyczące gospodarki. Dariusz Filar, członek Rady Polityki Pieniężnej, powiedział, że polskiej gospodarce nie grozi jeszcze przegrzanie, choć tempo jej wzrostu i ożywienie popytu wewnętrznego są już znaczące. Dariusz Filar dodał również, że dla RPP do oceny skutków akcesji do Unii Europejskiej najważniejsze będą dane makro za maj i czerwiec. Podkreślił też, że zmiana nastawienia RPP w polityce monetarnej na restrykcyjne nie oznacza automatycznej podwyżki stóp procentowych. O godzinie 15.40 dolar wyceniany był na 3,9455 zł, a euro na 4,7245 zł (odchylenie +2,11 proc.).
Nastroje na rynku złotego są coraz lepsze. Inwestorzy wciąż z uwagą obserwują rozwój wypadków na scenie politycznej. Jednak do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia losów rządu premiera Marka Belki kurs złotego nie będzie stabilny. Spodziewamy się jednak dalszego umocnienia naszej waluty i spadku odchylenia w okolice 1,3 proc. po słabej stronie parytetu. W tym tygodniu istotne dla inwestorów będą również dane o dynamice produkcji przemysłowej w kwietniu. W marcu zanotowano wzrost aż o 23,8 proc. w ujęciu rocznym.
Notowania euro do dolara w nocy z poniedziałku na wtorek utrzymały się powyżej istotnego wsparcia w okolicach 1,1980. Przed publikacją wskaźnika koniunktury instytutu ZEW z Niemiec para EUR/USD podążała w górę w okolice 1,2020. Rynek oczekiwał, że wskaźnik ZEW spadnie do 49 pkt. Było dużo gorzej, bo indeks spadł do 46,4 pkt. Inwestorzy nie zareagowali jednak większą wyprzedażą wspólnej waluty. Kurs EUR/USD zniżkował, ale powoli, w kierunku 1,1980. Dopiero po publikacji danych z rynku nieruchomości w USA notowania euro do dolara spadły w okolice 1,1960. Przy tym poziomie euro odnalazło jednak wsparcie. O godzinie 15.40 euro wyceniano na 1,1985 USD.
Rynek EUR/USD szuka kierunku i pozostaje w trendzie bocznym. Wspólna waluta narażona jest na dalsze spadki. Wydaje się jednak, że powinny być one ograniczone poziomem 1,1920.