Złoty nie potrafi przełamać złej passy

Marek Nienałtowski
26-09-2003, 00:00

W trakcie czwartkowej sesji na krajowym rynku walutowym było spokojniej niż w środę. Jednak wyraźnie było widać, że inwestorzy nie potrafili się zdecydować, jak grać. Pierwsze godziny handlu przyniosły nieznaczny spadek wartości złotego. Cena dolara wzrosła z 3,9125 do 3,9310 zł, a cena euro zwyżkowała z 4,4930 do 4,51 zł. Na rynku — podobnie jak w środę po południu — mówiono, że to skutek realizacji znacznego zlecenia sprzedaży polskiej waluty przez jeden z banków. Po chwili kursy USD/PLN oraz EUR/PLN powróciły w okolice poziomów z otwarcia, by znów nieco spaść.

Mimo ostatnich uspokajających zapowiedzi wicepremiera Jerzego Hausnera i Andrzeja Raczki, ministra finansów, że od 2005 r. rząd rozpocznie walkę z rosnącym deficytem poprzez redukcję wydatków budżetowych, inwestorzy nie byli skłonni do większych zakupów naszej waluty. Zapewnienia o gruntownej kuracji finansów państwa „w jakimś tam terminie” inwestorzy słyszeli już nieraz i to nie tylko od obecnej ekipy rządzącej. Teraz oczekują na konkrety. O godzinie 15.25 jeden dolar wyceniany był na 3,9220 zł, a euro — na 4,50 zł.

Zawieranie transakcji na bardzo rozchwianym rynku złotego nadal obarczone jest dużym ryzykiem. Jeśli ktoś nie musi tego robić, to lepiej poczekać.

Na początku azjatyckiej sesji notowania wspólnej waluty do dolara nieznacznie wzrosły. Kurs EUR/USD, który na otwarciu wynosił 1,1492, zwyżkował do 1,1504. Negatywny wpływ na amerykańską walutę miało bardzo słabe zamknięcie środowego handlu na Wall Street, które nastąpiło po podjęciu przez OPEC decyzji o obniżeniu limitów wydobycia ropy.

Podczas pierwszych godzin europejskiej sesji przewagę na rynku zdobyli jednak inwestorzy sprzedający euro za dolary. Kurs EUR/USD zniżkował do 1,1459. Kolejna zmiana na rynku nastąpiła po godzinie 10.00. Wtedy okazało się, że nastroje niemieckich przedsiębiorców we wrześniu wzrosły. Indeks Ifo zwyżkował do 91,9 pkt z 90,8 pkt w sierpniu i był tylko o 0,1 pkt niższy od oczekiwań. Inwestorzy jednak negatywnie odebrali spadek subindeksu opisującego ich obecną ocenę sytuacji gospodarczej. Kurs EUR/USD znów powędrował w okolice poziomu 1,1500.

O godzinie 14.30 opublikowano informacje z amerykańskiego rynku pracy. Oczekiwano, że liczba nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych w tygodniu do 20 września wzrośnie do 400 tys. z 399 tys. tydzień wcześniej. Okazało się, że podań było 381 tys., czyli najmniej od 8 lutego. Negatywnie zaskoczyły jednak informacje o 0,9-proc. spadku w sierpniu zamówień na dobra trwałego użytku. Analitycy spodziewali się ich wzrostu o 0,6 proc. Po tej publikacji na rynku zrobiło się nerwowo. Kurs EUR/USD początkowo zareagował wzrostem do najwyższego w ciągu dnia poziomu, czyli 1,1522. Zaraz potem jednak spadł. O 15.25 euro wyceniane było na 1,1475 USD.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Nienałtowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Złoty nie potrafi przełamać złej passy