Złoty nieco mocniejszy w końcówce roku

FIT DM
opublikowano: 28-12-2007, 11:02

Przedostatnia w tym roku sesja na rynku złotego przynosi nieznaczne umocnienie naszej waluty. To w dużej mierze zasługa nadal taniejącego dolara na rynkach światowych, zwłaszcza w relacji do euro. Kurs EUR/USD ustanowił dzisiaj rano lokalne maksimum na 1,4673 i zbliża się w  prognozowane wczoraj okolice 1,4700-1,4720.

Spadki wartości amerykańskiej waluty to wynik rozczarowujących danych makroekonomicznych z USA, gorszych nastrojów na nowojorskiej giełdzie, ale i także destabilizacji w Pakistanie po wczorajszym zamachu na byłą premier. Wczoraj o godz. 14:30 Departament Handlu USA poinformował o dynamice zamówień na dobra trwałego użytku w listopadzie, która wyniosła zaledwie 0,1 proc. m/m wobec spodziewanych 2,0 proc. m/m.

Gorsze od prognoz były także dane o cotygodniowym bezrobociu, które wzrosło do 349 tys. Nastrojów nie zdołały poprawić informacje o indeksie zaufania konsumentów w grudniu. Wskaźnik sporządzany przez instytut Conference Board nieznacznie wzrósł do 88,6 pkt. z 87,8 pkt. po korekcie w listopadzie. Na rynek powróciły "stare demony", czyli obawy związane z kryzysem na rynku hipotek i jego wpływu na całą gospodarkę, a zwłaszcza przyszłą politykę FED. Oczywiste jest, że polityka obniżek stóp procentowych będzie kontynuowana, co będzie ujemnie wpływać na kondycję dolara. Z kolei wczorajsze ostrzeżenia Goldman Sachs na temat możliwości większych od zakładanych strat czołowych amerykańskich banków w IV kwartale, doprowadziły do powrotu spadków na nowojorskie giełdy. Tym samym zwyczajowy "window dressing" w tym roku raczej się nie udał, chociaż jeszcze nie wszystko stracone. Dzisiaj uwaga inwestorów skupi się na kilku publikacjach z USA. O godz. 15:45 poznamy grudniową wartość indeksu Chicago PMI obrazującą aktywność sektora wytwórczego w tym regionie USA. Wartość niższa od 51,8 pkt. zostanie odebrana negatywnie. Podobnie jak odczyt niższy od 0,720 mln w przypadku sprzedaży domów na rynku pierwotnym w listopadzie, który zostanie opublikowany o godz. 16:00. W tym przypadku istotniejsze mogą okazać się jednak dane z poniedziałku, 31 grudnia, dotyczące sprzedaży na większym pod względem wolumenu transakcji rynku wtórnym (progn. 4,97 mln).

W najbliższych dniach nie nadejdą żadne istotne informacje z kraju. Jedynie dopiero 2 stycznia o godz. 10:00 resort finansów opublikuje grudniową prognozę inflacji. Jeżeli wyniesie ona 4 proc. r/r to nasilą się spekulacje związane ze kształtem polityki prowadzonej przez RPP w 2008 r. I ten fakt będzie wspierał złotego, o ile nic złego nie wydarzy się w pierwszych dniach stycznia na globalnych rynkach akcji. W piątek, 28 grudnia o godz. 10:28 za jedno euro płacono średnio 3,6050 zł, za dolara 2,4580 zł, a za franka 2,1670 zł. Potaniał także brytyjski funt, który był wart 4,9170 zł. Dzisiaj i w poniedziałek zmiany kursów nie powinny być zbyt duże z racji ograniczonej aktywności inwestorów. Nadal tanieć może USD/PLN w ślad za tendencją na rynkach światowych. To może sprawić, że EUR/PLN spadnie poniżej 3,60 zł.

Sporządził:
Marek Rogalski
Główny Analityk
First International Traders Dom Maklerski S.A.
www.fitdm.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: FIT DM

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane