WARSZAWA (Reuters) - Złoty stracił w czwartek nieznacznie wobec dolara, ale zyskał na wartości wobec euro, co część dealerów tłumaczy zniżkującym kursem amerykańskiej waluty wobec euro. Złoty zignorował komentarze członka Rady Polityki Pieniężnej (RPP), który oświadczył, że dla utrzymania niskiej inflacji mocny złoty już nie jest potrzebny.
Wypowiedź Dariusza Rosatiego, który udzialił wywiadu agencji Reuters, przyczyniła się do spadku rentowności obligacji na koniec dnia.
Rosati powiedział, że niska inflacja i mocny złoty pozwalają RPP na nowe "akcenty" w polityce stóp procentowych. Stwierdził również, że na razie nie ma potrzeby interwencji na rynku walutowym i zmiany reżimu kursowego.
"Zniżkujący euro-dolar powoduje, że złoty jest mocniejszy w stosunku do euro. Nawet komentarze Rosatiego niewiele wpłynęły na rynek, a wzbudziły dość mieszane uczucia na rynku obligacji, na którym znowu podniosły nadzieje na obniżkę stóp procentowych na najbliższym spotkaniu RPP" - powiedział Witold Woźniak, dealer z Deutsche Banku.
O godzinie 17.05 euro wyceniano na 3,9509 złotego, czyli o 0,02 procent słabiej od czwartkowego otwarcia. Dolara wyceniono na 3,9398 złotego, czyli o 0,16 procent powyżej otwarcia.
Zdaniem dealerów zarówno rynek walutowy jak i rynek długu powinien pozostać stabilny do momentu posiedzenia Rady. Rynek będzie spekulował co RPP zrobi w przyszłym tygodniu.
"Wydaje się, że rynek będzie stabilny dopóki RPP nie usiądzie do stołu i nie postanowi obniżyć stóp przynajmiej o 50 punktów bazowych, a być może aż o 100 punktów bazowych, bo niektórzy zaczynają się już zastanawiać czy ten nowy 'akcent w polityce stóp' nie miałby polegać na poważniejszym ruchu w stopach procentowych" - dodał Woźniak.
Do godziny 16.30 rentowność dwuletnich obligacji (OKO804) spadła do 5,56 procent z 5,62 procent rano, a pięcioletnich (PSO507) do 5,80 procent z 5,82 procent.
((Barbara Woźniak, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))