Złoty odzyska formę. Tak mówią specjaliści

Kamil Zatoński
12-10-2009, 13:17

Najlepszy analityk świata według Bloomberga wierzy w naszą walutę. Liderka rankingu "PB" także. W ubiegłym tygodniu złoty był jedną z dwóch najgorszych walut rynków wschodzących. To przejściowa słabość.

— Złoty umocni się o 10 proc. wobec euro w przyszłym roku — powiedział agencji Bloomberg Gernot Griebling, analityk Landesbank Baden-Wuerttemberg (LBBW).

Według Bloomberga niemiecki specjalista wraz z zespołem najtrafniej prognozował kursy najważniejszych walut w ostatnich dwóch latach.

Winda idzie w górę
Zdaniem Gernota Grieblinga, złoty jest znacząco niedowartościowany, jeśli weźmiemy pod uwagę perspektywy polskiej gospodarki i to, że silna konsumpcja powinna nadal wspierać wzrost PKB.

— Polska poradziła sobie dobrze w czasie kryzysu i nie powinno się to zmienić także w przyszłym roku, kiedy wygaśnie efekt dopłat do zakupu nowych aut dla Niemców — uważa Gernot Griebling.

Niemcy to największy partner handlowy Polski. Udział kraju zachodnich sąsiadów w polskim eksporcie to 26 proc.

 

Specjalista radzi niemieckim przedsiębiorcom prowadzącym biznes w Polsce, by nie zabezpieczali się przed osłabieniem złotego i żeby byli przygotowani na jego umocnienie.

Według prognoz LBBW, kurs euro do złotego spadnie na koniec roku do 4 zł, a do końca pierwszego kwartału przyszłego roku obniży się nawet do 3,80 zł.

Pomogą wielkie emisje
Maja Goettig, ekonomistka Banku BPH, liderka rankingu analityków prognozujących kurs złotego, który prowadzi "PB", jest nieco bardziej ostrożna. Oczekuje ona, że do końca roku kurs euro spadnie do 4,05 zł, a pod koniec 2010 r. za wspólną walutę zapłacimy 3,85 zł.

Maja GoettingMaja Goetting— Umocnienie złotego nabierze tempa w drugiej połowie przyszłego roku, wraz z bardziej widoczną poprawą koniunktury na świecie i związanym z tym napływem kapitału do bardziej ryzykownych aktywów. Istotnym czynnikiem wsparcia dla złotego w przyszłym roku powinny być też plany prywatyzacyjne rządu na sumę 25 mld zł, co przyciągnie zagranicznych inwestorów i zwiększy zainteresowanie złotym — mówi ekonomistka Banku BPH.

Jej zdaniem, złotemu pomoże też wymiana pieniędzy z Unii Europejskiej na rynku walutowym. W tym roku, zdaniem Mai Goettig, złotemu pomoże emisja akcji PKO BP i PGE, a także emisja obligacji Krajowego Funduszu Drogowego, które przyciągną inwestorów zagranicznych.

— Kluczowym czynnikiem ryzyka pozostaje ewentualna korekta na światowych giełdach, a także dewaluacja na Łotwie, która spowodowałaby przejściowe wycofywanie się inwestorów z walut regionu. Jednak, nawet jeśli złoty się osłabi, nie spodziewam się wzrostu kursu euro powyżej wartości z początku 2009 r. (czyli bliskich 5 zł), ze względu na wspomnianą gotowość resortu finansów do obrony naszej waluty, elastyczną linię kredytową z MFW oraz relatywnie dobre fundamenty polskiej gospodarki — mówi Maja Goettig.

Bilans tygodnia
W piątek nasza waluta najpierw wyraźnie traciła (za euro płacono nawet 4,27 zł), by później odzyskać wigor. W sumie tydzień był jednak nieudany, a wśród dwudziestu walut rynków wschodzących gorszy wynik od złotego (do euro stracił blisko 2,5 proc.) miała tylko turecka lira. Wartość czeskiej korony niemal nie zmieniła się w ciągu tygodnia, forint stracił niespełna 0,5 proc.

© ℗

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Złoty odzyska formę. Tak mówią specjaliści