Piątek na krajowym rynku walutowym kończy się osłabieniem złotego zarówno wobec euro, jak i dolara. Obecnie kurs EUR/PLN testuje poziom 3,9676 zł, natomiast kurs USD/PLN 3,1307 zł. W stosunku do poziomów z wczoraj oznacza to odpowiednio wzrost o 1,4 i 0,5 grosza.
Dzisiejszemu osłabieniu złotego, oprócz nienajlepszego zachowania całego regionu w drugiej części dnia (efekt danych z USA), sprzyjały spekulacje na temat rzekomego złożenia dymisji przez wicepremier i minister finansów Zytę Gilowską.
Warto zauważyć, że pomimo tego, iż plotkę na temat dymisji zdementował rzecznik rządu, Biuro Komunikacji Społecznej Ministerstwa Finansów, a premier nie chciał nawet ich komentować, polska waluta nie wróciła już do poziomów sprzed jej pojawienia się.
Być może fakt, że polska waluta nie tylko nie odrobiła strat wywołanych opisaną plotką, ale nawet jej osłabienie się pogłębiło, wiąże się z tym, że inwestorzy zdają sobie sprawę, że dni profesor Zyty Gilowskiej, jako ministra bez zaplecza politycznego, przeciwko której pomysłom wczoraj wystąpił zarówno Prezydent, jak i Prawo i Sprawiedliwość, są po prostu policzone.
Odejście Zyty Gilowskiej, która jest postrzegana przez rynki finansowe jako swego rodzaju gwarant racjonalnej polityki gospodarczej rządu, doprowadziłoby do przeceny złotego w krótkim terminie.