Złoty osłabnie przez dolara

Mariusz Potaczała
opublikowano: 2006-05-16 00:00

W poniedziałek złoty osłabł. Euro skoczyło do 3,95 zł wobec 3,88 zł w piątek na zamknięciu handlu, dolar zaś przetestował poziom 3,08 zł. Zasadniczym tego powodem był globalny odwrót inwestorów z rynków wschodzących i wzrost notowań dolara amerykańskiego, który w ostatnich tygodniach wyraźnie tracił na wartości.

Pogorszenie nastrojów i wyprzedaż na rynkach emerging markets rozpoczęła się od liry tureckiej. Złotemu nie pomogły wypowiedzi premiera Kazimierza Marcinkiewicza, który ocenia deficyt budżetowy w 2006 r. poniżej 3 proc. PKB. W jego opinii Polska będzie dążyć do utrzymania deficytu poniżej tej granicy również w kolejnych latach. Złoty praktycznie nie zareagował na publikację danych o inflacji. W kwietniu wskaźnik CPI wzrósł o 0,7 proc., licząc rok do roku, wobec oczekiwanego wzrostu na poziomie 0,6 proc.

Dane o inflacji utwierdziły inwestorów w przekonaniu, że w tym roku nie będzie kolejnych obniżek stóp procentowych. Obecnie główna stopa w Polsce wynosi 4,0 proc. i jest najniższa w historii. Na dane o inflacji zareagował natomiast rynek obligacji, gdzie zanotowano wyraźny wzrost rentowności.

W ciągu najbliższych dni rynek będzie oczekiwał kolejnych publikacji danych makroekonomicznych. W środę poznamy bilans handlowy w marcu, a w piątek — produkcję przemysłową w kwietniu. Sądzimy, że publikacje te nie powinny mieć większego wpływu na notowania złotego, który w dalszym ciągu będzie poruszał się w ślad za zmianami kursu EUR/USD na rynku zagranicznym.

Kontynuacja wzrostu notowań dolara przyniesie dalszą przecenę złotego. Naszym zdaniem eksporterzy powinni wykorzystać to głównie do zabezpieczenia wpływów w euro. Odpowiednim poziomem do sprzedaży wspólnej waluty jest kurs około 3,95 zł.