Kurs EUR/ USD poruszał się w wąskim przedziale wahań 1,2830- -1,2885. Osłabił się jednak złoty. Kurs EUR/PLN ponownie wzrósł powyżej 4,18 zł, a USD/PLN powyżej 3,25 zł. Uważamy, że to nie koniec deprecjacji złotego. Do końca tygodnia wraz ze spadkiem euro do dolara do 1,28, kurs EUR/PLN wzrośnie do 4,20, a USD/PLN do 3,28.

Dane makroekonomiczne ze Stanów Zjednoczonych przerwały serię zaskakująco dobrych odczytów. Nieoczekiwanie słabo wypadły: indeks nastrojów konsumentów Conference Board oraz sprzedaż nowych domów. Za pogorszeniem nastrojów, które nastąpiło wbrew zwyżkom na Wall Street, i poprawie kondycji rynku pracy odpowiada przede wszystkim podwyżka podatków, która zadziałała z opóźnieniem. Wczoraj warta odnotowania była również ósma z rzędu obniżka stóp procentowych na Węgrzech. Tym samym nowy prezes Banku Centralnego Węgier sprowadził koszt pieniądza do najniższego poziomu w historii (główna stopa wynosi 5 proc.) oraz rozpoczął kadencję od kontynuacji cyklu obniżek. Mimo to wczoraj forint był najsilniejszą walutą w gronie rynków wschodzących. Węgierska waluta wsparta została przez ministra gospodarki, który powiedział, że fundamenty nie odzwierciedlają ostatniej słabości forinta. Obniżka stóp na Węgrzech jest w pewnym sensie pozytywna dla złotego. Zmniejszył się bowiem dysparytet stóp procentowych, co uatrakcyjnia nieco inwestycje na polskim rynku.