Na rynku walut kurs złotego wahał się w piątek podążając za kursem dolara do euro. Znaczący wpływ miały dane z USA, które spowodowały zawirowania kursu dolara.
"Złoty był bardzo stabilny wobec koszyka walut po wczorajszym umocnieniu. Poziom odchylenia od parytetu 5,5-5,6 proc. przez większość dnia był utrzymany. Dopiero dane ze Stanów Zjednoczonych spowodowały ruch na kursie dolara do euro, co przełożyło się na zmianę kursów złotego" - powiedział PAP Paweł Gajewski z WestLB.
Departament Handlu USA podał w piątek, że produkt krajowy brutto USA wzrósł w II kwartale 2004 roku o 3,0 proc., wobec 4,5 proc. w I kwartale 2004 roku. Tymczasem analitycy spodziewali się wzrostu o 3,7 proc.
Po tych danych złoty umocnił się w stosunku do dolara i zszedł poniżej do 3,63 zł, osłabił zaś wobec euro do powyżej 4,39 zł.
Następne informacje z USA spowodowały jednak, że złoty powrócił do kursów sprzed wahań.
Indeks poziomu optymizmu wśród amerykańskich konsumentów, opracowywany przez Uniwersytet Michigan, który wzrósł w lipcu do 96,7 pkt. z 95,6 pkt. na koniec czerwca.
Jest to najwyższa wartość indeksu od stycznia 2004. Analitycy spodziewali się, że indeks ten będzie na poziomie 96,0 pkt.
O 16.40 za euro płacono 4,3860 zł o 1 gr mniej niż w czwartek, za dolara 3,6310 zł o 1 gr mniej niż w czwartek. Euro kosztowało 1,2085 USD.
Na rynku papierów dłużnych sesja przebiegała spokojnie. Rentowności obligacji spadły w ślad za rynkami zagranicznymi. Inwestorzy zdyskontowali już podwyżkę stóp procentowych.
O 16.40 rentowności obligacji dwuletnich spadły do 7,77 proc., o 5 pb wobec czwartku, pięcioletnich do 7,81 proc. tj. o 7 pb, a dziesięcioletnich do 7,48 proc. - o 5 pb.
"Te spadki, z którymi mamy do czynienia, to wynik zniżek na rynkach międzynarodowych. Zanotowaliśmy spadki na długim końcu krzywej dochodowości na rynkach amerykańskim i europejskich. Prawdopodobnie będzie tak w najbliższym tygodniu" - powiedział PAP Remigiusz Grudzień z PKO BP.
[src# Robert Bombała]
rb/ ana/ skr/