Złoty pozostanie na łasce RPP

Kamil ZatońskiKamil Zatoński
opublikowano: 2013-02-07 00:00

Pod koniec lutego za euro trzeba będzie zapłacić 4,18 zł, za dolara 3,11 zł, a za franka szwajcarskiego 3,38 zł

Od sygnałów ze strony członków Rady Polityki Pieniężnej (RPP) zależeć będzie w dużej mierze to, jak wyglądać będą notowania złotego w najbliższych tygodniach — uważają analitycy, ankietowani przez „PB”. Akurat wczoraj, po decyzji o obniżeniu stóp procentowych o kolejne 25 pkt bazowych (takie były oczekiwania większości uczestników rynku), komentarz Marka Belki, przewodniczącego rady i prezesa NBP, nie był jednoznaczny.

None
None

— Dalsze obniżki stóp nie są przesądzone. Wszystkie opcje są otwarte — powiedział Marek Belka.

Jak dodał, to, że prawdopodobieństwo obniżki wciąż jest większe od podwyżki, nie oznacza wcale, że rada daje wyraźny sygnał, że w marcu obniżki kosztu pieniądza nie będzie. Inwestorzy początkowo zareagowali kupnem złotego, ale dość szybko zapał wygasł.

Marcin Mrowiec, lider rankingu „PB”, jest akurat pesymistą i przewiduje, że słabe dane makro w połączeniu ze spadającym prawdopodobieństwem obniżek stóp procentowych ograniczą napływ kapitału na rynek polskich obligacji, co zwiększać będzie presję na osłabienie złotego. Dorota Strauch z Raiffeisen Banku, wiceliderka rankingu „PB”, uważa jednak, że wciąż nie można wykluczyć kolejnej obniżki stóp procentowych w marcu, tym bardziej że jej zdaniem nowa projekcja inflacyjna, która zostanie przedstawiona za miesiąc, będzie raczej sprzyjać łagodzeniu polityki pieniężnej.

— Biorąc to pod uwagę, pole do odreagowania ostatniego osłabienia złotego jest wciąż ograniczone, zwłaszcza, że także nastroje na rynkach zagranicznych są ponownie nieco słabsze, co również nie dostarcza impulsu do umocnienia złotego. Dlatego oczekuję, że kurs EUR/PLN w najbliższych tygodniach dalej będzie wahał się w okolicach poziomów, które obserwowaliśmy na przełomie stycznia i lutego — mówi Dorota Strauch, która prognozuje, że na koniec lutego za euro trzeba będzie zapłacić 4,18 zł. Tego samego zdania jest Monika Kurtek, która przewiduje, że niepewność co do decyzji władz monetarnych będzie skutecznie hamować umocnienie złotego.

— Jednocześnie ważne będą nastroje na świecie, a te — np. w związku z problemami dotyczącymi unijnego budżetu — mogą nie być najlepsze — dodaje Monika Kurtek. Jednym z nielicznych, którzy dostrzegają szansę na odreagowanie ostatniej przeceny naszej waluty, jest Piotr Popławski, analityk Banku BGŻ.

— Dalsze obniżki stóp przez RPP są z nawiązką zdyskontowane przez rynek. W tej sytuacji pole do dalszego osłabiania się złotego jest już ograniczone. Dodatkowo stabilizacja sytuacji w strefie euro nie wskazuje, aby sytuacja międzynarodowa miała w najbliższym czasie złotemu szkodzić. Sytuację mogą poprawić spekulacje na temat następcy prezesa Banku Japonii. Prawdopodobnie wybrany zostanie zwolennik agresywnej stymulacji gospodarki przez bank centralny, co oznaczałoby zwiększony napływ pieniądza na rynki finansowe — mówi Piotr Popławski.

Najlepsi w prognozowaniu kursów walut w 2012/13 r.

Na wykresach przedstawiono typy lidera rankingu najlepiej prognozujących ekonomistów i analityków w ankiecie „PB” z ostatnich 12 miesięcy na tle rzeczywistych, rocznych notowań EUR/PLN, USD/PLN i CHF/PLN. Zasady rankingu się nie zmieniły. Każdy z uczestników na początku miesiąca (np. 2 stycznia) podaje prognozę dla wymienionych par walutowych na koniec miesiąca (np. na 31 stycznia). Wygrywa ten, którego prognozy są najbliższe rzeczywistych notowań.