Nie inaczej powinno być również teraz. Sprzyjać temu będzie dodatkowo fakt, że w piątek wiele rynków jest już zamkniętych. Nie bez znaczenia jest też to, że inwestorzy mają za sobą dwa ważne wydarzenia — posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego (EBC) i Rezerwy Federalnej. W przedświątecznym tygodniu niewiele też będzie nowych potencjalnych impulsów, które mogłyby nadać rynkom nowej dynamiki, prowadząc wykresy wyżej lub też prowokując realizację zysków. Warto zwrócić uwagę jedynie na wtorkową serię wstępnych odczytów indeksów PMI od Japonii, przez Europę, aż po USA, która powinna pokazać lekką poprawę koniunktury.
Uzupełnieniem będą publikowane również we wtorek indeksy instytutów ZEW i Ifo. Raporty te, o ile mają szansę wpłynąć na nastroje we wtorek, to jednak nie spowodują trwałych zmian na rynkach. Złoty, który w ostatnich tygodniach mocno zyskiwał na wartości do głównych walut, co miało swoje źródła w poprawie klimatu inwestycyjnego na świecie, osłabieniu dolara oraz pozytywnych danych płynących z rodzimej gospodarki, w najbliższychdniach prawdopodobnie pozostanie stabilny. Należy jednak mieć na uwadze, że rynek walutowy jest już wykupiony, stąd też rośnie ryzyko realizacji zysków z długich pozycji na złotym, co na przełomie marca i kwietnia może doprowadzić do wzrostu cen walut. Dla EUR/PLN potencjalny cel wzrostowego odbicia to 4,30 zł, a dla USD/PLN 3,85 zł. © Ⓟ