Złoty słabnie, dług tanieje

  • Marcin Kiepas
opublikowano: 10-09-2014, 08:47

Słabe zachowanie walut emerging markets i silna realizacja zysków na globalnych rynkach długu może w środę ponownie pociągnąć w dół złotego.

Środowy poranek przynosi lekkie osłabienie złotego w relacji do głównych walut, po tym jak wczoraj w sposób zdecydowany stracił on na wartości. O godzinie 08:05 kurs EUR/PLN testował poziom 4,2031 zł, USD/PLN 3,2517 zł, CHF/PLN 3,4819 zł, a GBP/PLN 5,2429 zł.

Sentyment do polskiej waluty pozostaje niekorzystny. W zestawieniu z równie słabym sentymentem do innych walut krajów zaliczanych do emerging markets, a także z zapoczątkowaną wczoraj silną realizacją zysków na rynkach długu może to zapowiadać dalszą przecenę złotego. Szczególnie, że w kalendarium wydarzeń gospodarczych brakuje dziś potencjalnych "figur", które mogłyby odciągnąć uwagę inwestorów od sytuacji na rynkach globalnych.

We wtorek przez krajowy rynek walutowy przetoczyła się fala wyprzedaży złotego. Wczoraj za euro w pewnym momencie dnia trzeba było zapłacić nawet 4,2058 zł wobec 4,1725 zł rano i wobec 4,1781 zł w poniedziałek na zamknięciu. W tym czasie kurs USD/PLN podskoczył do dziennego maksimum na 3,2647 zł (najwyżej od 12 miesięcy) z 3,2395 zł we wtorek rano, a notowania CHF/PLN zanotowały wzrost do 3,4880 zł z 3,4606 zł.

Wczorajsza wyprzedaż złotego była elementem globalnej wyprzedaż walut większości krajów zaliczanych do rynków wschodzących. Na wartości stracił m.in. węgierski forint, turecka lira, południowoafrykański rand oraz meksykańskie peso. To zaś korelowało z silną realizacją zysków na globalnych rynkach obligacji, który to proces dotarł również do Polski, wypychając rentowność 10-letnich obligacji ponownie powyżej 3%. Jako, że w wielu przypadkach waluty emerging markets i obligacje traciły już drugi kolejny dzień, więc może to sugerować początek wycofywania się większych kapitałów właśnie z tych rynków. A to byłby zły znak dla złotego, gdyż oznaczałby zwiększoną presję podażową na niego.

Trudno jednoznacznie wskazać bezpośrednią przyczynę obserwowanego w niektórych przypadkach już od poniedziałku procesu wyprzedaży na rynku długu i korelującego z tym osłabienia walut rynków wschodzących. Być może jest to zwykła realizacja zysków na obligacjach, co pociągnęło za sobą rynek walutowy? Nie jest jednak wykluczone, że ten odpływ kapitałów jest elementem pozycjonowania się przed przyszłotygodniowym posiedzeniem amerykańskiego Fed-u, któremu towarzyszyć będzie publikacja najnowszych projekcji wskaźników makroekonomicznych i stóp procentowych oraz konferencja prasowa z udziałem Janet Yellen.

Złotemu wczoraj z pewnością nie pomagały słowa Jerzego Osiatyńskiego z Rady Polityki Pieniężnej. Dał on do zrozumienia, że w październiku Rada powinna obciąć stopy procentowe o 50 punktów bazowych. To już trzeci członek RPP, który opowiada się za taką opcją. Jeżeli tylko na to nałożą się zaskakująco słabe dane z polskiej gospodarki to inwestorzy mogą zacząć wierzyć w taki scenariusz, co niewątpliwie szkodziłoby złotemu.

W naszej opinii w Radzie nie znajdzie się jednak większość zdolna na kolejnym posiedzeniu przegłosować cięcie stóp o 50 pb. Zakładamy, że zostaną one obniżone o 25 pb, a potem o kolejne 25 pb w listopadzie. Ostatecznie stopa referencyjna spadnie do rekordowo niskiego poziomu 2%.
Wczorajszej przeceny złotego oraz spadku cen obligacji w żaden sposób nie należy natomiast łączyć ze złożoną przez premiera Donalda Tuska dymisją. Nie tylko była ona oczekiwana, ale i ryzyko polityczne z każdym rokiem odgrywa coraz mniejszą rolę.

W dniu dzisiejszym, jako że brakuje nowych potencjalnych impulsów, rynek walutowy będzie żył dotychczasowymi tematami. Dlatego zakładamy kontynuację osłabienia złotego i korelującą z tym realizację zysków na długu.

Sytuacja techniczna na wykresach polskich par po wczorajszych wzrostach również nie zachęca do zakupów polskiej waluty. Wczoraj na wykresach EUR/PLN i CHF/PLN zostały wyrysowane długie białe świece, co wprost stanowi zapowiedź kontynuacji zwyżki. Kurs USD/PLN wprawdzie cofnął się pod koniec dnia z rocznego maksimum, zamykając się prawie 2 grosze niżej, co sugeruje pewne problemy z dalszymi wzrostami. Tyle tylko, że dolar pozostaje w silnym trendzie wzrostowym, dla którego pierwszym celem są maksima z września 2013 roku (3,2852 zł). Dlatego nawet jak dziś USD/PLN nie wzrośnie, to i tak wzrosty pozostają scenariuszem bazowym dla tej pary.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane