Złoty słabszy do euro, obligacje 2-let. w górę WARSZAWA (Reuters) - We wtorek złoty poruszał się w ślad wahań euro/dolar na rynkach
zachodnich i po południu był o 0,2 procent mocniejszy do dolara, ale o 0,47 procent
słabszy do euro. Obligacje dwuletnie lekko podrożały, zaś długi koniec krzywej po
wcześniejszych wzrostach powrócił do poziomów z otwarcia. We wtorek rząd przyjął projekt budżetu na 2004 rok zakłdający deficyt na poziomie
45,5 miliarda złotych. W 2005 roku według zapowiedzi wicepremiera Hausnera deficyt ma
nie przekroczyć 40 miliardów złotych. Na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu jego przedstawiciele poinformowali, że
wzrost gospodarczy w tym roku będzie na poziomie 3,5 procent, a w 2005 roku możliwe jest
5,0 procent. O godzinie 17.15 złoty był na poziomie 1,16 procent powyżej starego parytetu wobec
1,34 procent rano. Dolara wyceniano na 3,9788 złotego wobec 3,9860 złotego o godzinie
9.20, a euro na 4,4485 złotego wobec 4,4276 złotego. "Same informacje z konferencji rządu nie są ani negatywne ani pozytywne, po prostu
takie jak rynek oczekiwał, więc złoty osłabił się na bazie realizacji zysków" -
powiedział Witold Woźniak, senior dealer z Deustche Banku. Na rynku największy ruch był na długim końcu krzywej rentowności, co zdaniem dealerów
było związane z ruchami na rynkach zagranicznych. W ciągu dnia obligacje te zanotowały
spadek rentowności, jednak na koniec dnia powróciły do poziomów z rana. Na zamknięciu trwale spadła jedynie rentowność obligacji dwuletnich o dwa punkty
bazowe do 4,96 procent. Rentowności obligacji pięcioletnich i 10-letnich nie zmieniły się
i wynosiły odpowiednio 5,56 procent i 5,89 procent. "Od rana polskie obligacje drożały. Mimo, że za granicą bundy otworzyły się niżej, to
u nas był niezły nastrój. Pod koniec dnia wszyscy czekali na konferencję związaną z
budżetem, a konferencja nałożyła się na korektę na bundach, gdzie ceny zaczęły spadać,
dlatego u nas też ceny lekko spadły do poziomów z otwarcia" - powiedział Marek Kaczor,
dealer z PKO BP. ((Autor: Barbara Woźniak; Redagował: Paweł Florkiewicz; [email protected];
Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))