ankieta „PB” We wrześniu wahania na rynku walutowym nie będą już tak duże jak w sierpniu
Złotym w sierpniu mocno bujało. Różnica między najwyższym a najniższym kursem wobec euro wyniosła aż 11 groszy. Na koniec miesiąca za wspólną walutę trzeba było jednak zapłacić zaledwie 0,8 proc. więcej niż ostatniego dnia lipca. Zdaniem większości analityków, ankietowanych przez „PB”, we wrześniu sytuacja powinna odwrócić się o 180 stopni. Wahania nie będą już tak duże, a krajowa waluta odrobi straty.
Według średniej prognoz trzynastu analityków, za miesiąc za euro przyjdzie zapłacić 3,80 zł, za dolara 2,79 zł, a za franka szwajcarskiego 2,32 zł. Umocnienie złotego będzie więc symboliczne. Największym optymistą pozostaje Marcin Mróz z Fortis Banku, który uważa, że rynek przetrawił już większość negatywnych informacji, które spowodowały w ostatnich tygodniach silne zawirowania. Po okresie niepewności inwestorzy powinni sobie przypomnieć o fundamentach (głównie wysokim wzroście gospodarczym i rosnących stopach procentowych) i zabrać się do zakupów. Jego zdaniem, na koniec września euro będzie wyceniane na 3,75 zł.
W mniej znaczące umocnienie wierzy Jarosław Janecki z Societe Generale. Jego zdaniem, najbliższe dni przyniosą stabilizację i uspokojenie nastrojów. Złoty dzięki temu nieznacznie powinien zyskiwać. Tym bardziej jeśli nie zmienią się oczekiwania, że Europejski Bank Centralny (ECB) pozostawi stopy procentowe bez zmian, a nadzieje na obniżkę stóp w USA staną się faktem. Zdaniem ekonomisty SG, ewentualne, krótkoterminowe negatywne skutki powinna wywołać decyzja o samorozwiązaniu Sejmu. Z kolei Piotr Bujak z BZ WBK podkreśla, że w raportach niektórych zachodnich banków inwestycyjnych są już komentarze na ten temat. W oczach zagranicy wybory nie niosą zagrożenia dla polskiej gospodarki i złotego. Dają za to szansę na bardziej stabilne i prorynkowe rządy. Warto jednak przypomnieć, że dwa lata temu analitycy też liczyli na to, iż nowy rząd koalicji PO-PiS będzie mieć pozytywy wpływ na gospodarkę.
Jednym z największych pesymistów jest z kolei Marcin Kiepas z XTB, który uważa, że obserwowana w drugiej połowie sierpnia poprawa koniunktury na światowych rynkach akcji jest tylko ruchem korekcyjnym, a inwestorów wciąż straszy widmo powrotu przeceny. Jeśli tak się stanie, wzrośnie niechęć do ryzyka, co negatywnie odbije się na notowaniach złotego. Analitykowi XTB wtóruje Marek Rogalski z FIT DM, który uważa, że Fed nie obniży stóp na posiedzeniu zaplanowanym na 18 września. To sprawi, że na rynek powróci pesymizm. Jego zdaniem, gracze będą się też obawiać psychologicznej, 20. rocznicy krachu giełdowego z 1987 r. (19 października). Marek Rogalski oczekuje też ostrego komunikatu ECB. Jego zdaniem, te dwa czynniki sprawią, że umocnienie złotego z pierwszej dekady września zostanie zniwelowane.
Andrzej Torój z Banku Handlowego wskazuje na jeszcze jeden czynnik, istotny dla rynków. W tym miesiącu ukazywać się będą raporty instytucji finansowych, które wraz z kwartalnymi rozliczeniami wyników funduszy hedgingowych mogą pogorszyć nastroje rynkowe, pogłębiając awersję do ryzykownych aktywów.
RANKING
1
Bartosz Pawłowski ING Bank
2
Marcin Grotek, Marta Petka
Raiffeisen
3
Grzegorz Maliszewski, Bank Millennium
4
Jacek Kotłowski BRE Bank
5
Mariusz Potaczała
TMS Brokers
Ranking sporządzono na podstawie typowań analityków w ostatnich 12 miesiącach. Im mniejsze łączne odchylenie prognoz od rzeczywistych kursów, tym wyższa pozycja w klasyfikacji.