Złoty stracił swą stabilność

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2000-02-28 00:00

Złoty stracił swą stabilność

Wypowiedzi przedstawicieli Ministerstwa Finansów w sprawie już niedługiej możliwości pełnego upłynnienia złotego pozwoliły naszej walucie na prawie bezbolesne zdyskontowanie środowej decyzji Rady Polityki Pieniężnej podwyższającej wszystkie podstawowe stopy procentowe o 100 pkt bazowych. Samo posunięcie gremium, które nadzoruje politykę monetarną państwa, w dalszym ciągu budzi wiele kontrowersji co do jego celowości. Na pewno krok RPP dobitnie uświadomił rynek, co do detereminacji rady w sprawie realizacji tegorocznego celu inwestycyjnego, który przyjęty został na poziomie 5,4-6,8 proc. Z informacji, jakie co jakiś czas pojawiają się w tak zwanym otoczeniu, można wnioskować, że na razie prognozy te mogą zostać przekroczone. Obecnie rynek oczekuje, że na koniec grudnia inflacja w ujęciu rok do roku wyniesie około 7,1 proc. Nic więc dziwnego, że przy takich negatywnych doniesieniach RPP zareagowała tak ostro. Niektórzy z uczestników rynku, sugerują równocześnie, że być może rada wiedziała już coś o wysokości deficytu na rachunku obrotów bieżących w styczniu, które oficjalnie zostaną podane w środę.

W PIĄTEK złoty na fali tych pogłosek ponownie zaczął tracić na wartości. Na otwarciu ostatniej zeszłotygodniowej sesji odchylenie od centralnego parytetu wyniosło 4,65 proc., co dało spadek w porównaniu z czwartkiem o 0,26 proc. Inwestorzy chcący kupić dolary musieli za nie zapłacić po 4,1080/20 zł. Zainteresowani euro musieli natomiast wysupłać z kieszeni 4,0508/58 zł.

PORANNA deprecjacja naszej waluty wynikała przede wszystkim z jej sprzedaży przez niektóre londyńskie banki, które zamknięciem złotowych pozycji zareagowały na plotki o deficycie. Zdaniem dealerów, mimo tej niekorzystnej tendencji, złoty ma szanse znaleźć silne wsparcie na poziomie 4 proc. odchylenia od parytetu, by potem, gdy dane okażą się pomyślne, ponownie się wybić.

NA SESJI międzybankowej Narodowy Bank Polski ustalił średni kurs dolara na 4,1258 zł. Z kolei euro zostało wycenione przez bank centralny na poziomie 4,0758 zł. Średnie odchylenie złotego od parytetu tych walut zamknęło się w okolicach 4,19 proc.

Możesz zainteresować się również: