Czołowe europejskie indeksy kontynuowały w czwartek realizację zysków z dnia wczorajszego. W tę tendencję wpisały się również amerykańskie giełdy, pomimo serii optymistycznych danych płynących z tamtejszej gospodarki (wnioski o zasiłek dla bezrobotnych spadły do 404 tys., indeks wskaźników wyprzedzających wzrósł o 1%, sprzedaż domów na rynku wtórnym wzrosła o 12,3%). Spadki na giełdach dodatkowo wsparła silna przecena na rynku surowcowym, co łącznie prowadziło do wyraźnego pogorszenia klimatu inwestycyjnego, tworząc warunki do osłabienia złotego. W godzinach porannych czynnikiem negatywnym był też wczorajszy, mniej jastrzębi niż można tego było oczekiwać, komunikat po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej.
Sytuacja na rynkach globalnych okazała się ważniejszym czynnikiem niż opublikowane dziś dane o inflacji w Polsce, dające poważne argumenty na rzecz marcowej podwyżki stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej. W grudniu ceny produkcji sprzedanej przemysłu wzrosły do 6,1% R/R z 4,7% w listopadzie. To najwyższy poziom od listopada 2004. Rynek oczekiwał odczytu na poziomie 5,4% R/R. Grudzień przyniósł też silny wzrost inflacji bazowej, która skoczyła do 1,6% R/R z 1,2% miesiąc wcześniej. Rynek oczekiwał wzrostu do 1,4% R/R. Istotnego wpływu na oczekiwania donośnie tempa podwyżek stóp procentowych, nie miały natomiast opublikowane dziś dane o produkcji. W grudniu wzrosła ona o 11,5% R/R (prognoza: 12,2% R/R).
W piątek sytuację na rynku złotego wciąż będą kształtowały nastroje na rynkach globalnych. Potencjalny wpływ na nie może mieć publikacja styczniowej wartości indeksu monachijskiego instytutu Ifo (prognoza: 109,9 pkt.). Zignorowane natomiast zostaną styczniowe dane o koniunkturze gospodarczej w Polsce, które Główny Urząd Statystyczny opublikuje o godzinie 14:00.
Marcin R. Kiepas
X-Trade Brokers DM S.A.