9 z 12 ekonomistów przewiduje umocnienie naszej waluty
Złotego czeka spokojny marsz w górę. Mocniejszych ruchów w grudniu raczej nie należy się spodziewać.
Według mediany prognoz specjalistów, za euro na koniec grudnia trzeba będzie zapłacić 4,07 zł, a więc o około 8 groszy mniej niż obecnie. Dolar ma stanieć nieco mniej, bo do 2,73 zł, a kurs franka szwajcarskiego spadnie do 2,71 zł.
— Grudzień, poza ubiegłym rokiem, zawsze sprzyjał złotemu. Złoty pozostaje jedną z bardziej niedowartościowanych walut regionu, a czekają nas znaczne przepływy walut związane z prywatyzacją i pieniędzmi z Unii — mówi Marcin Mrowiec z Banku Pekao, który prognozuje spadek kursu EUR/PLN do 4,06 zł.
Jego zdaniem, zachowanie złotego w reakcji na wiadomości z Dubaju świadczy o sile naszej waluty. Ponadto lepsze od oczekiwań dane o PKB z trzeciego kwartału powinny tylko zaostrzyć apetyt na dane z czwartego kwartału.
— Oczekujemy dynamiki PKB ponad 3 proc. — mówi ekonomista Banku Pekao.
Mała stabilizacja…
Entuzjazm studzi jednak Piotr Popławski z BGŻ, który uważa, że przy braku oczekiwań na zmiany w polityce pieniężnej w kolejnych miesiącach krajowe dane makroekonomiczne raczej nie będą mieć większego wpływu na rynek walutowy.
— Zachowanie złotego będzie więc zależeć głównie od ogólnego nastroju na rynkach finansowych. Seria ostatnich komentarzy Rezerwy Federalnej wskazuje, że w najbliższych miesiącach będzie ona prowadzić politykę niekorzystną dla dolara (połączenie niskich stóp procentowych i tzw. niestandardowych środków polityki pieniężnej). Dolarowi może dodatkowo zaszkodzić ewentualny komunikat o terminie zakończenia stosowania niestandardowych środków polityki pieniężnej przez EBC — przewiduje analityk BGŻ.
Spodziewa się względnej stabilizacji notowań złotego. Podobnego zdania jest Jarosław Janecki, główny ekonomista Societe Generale.
…czy mocny wzrost?
Zdecydowanymi optymistami są za to analitycy DM TMS Brokers. Ich zdaniem, w grudniu rozluźni się zazwyczaj silna zależność między notowaniami złotego a euro do dolara. To oraz zbliżająca się perspektywa podwyżek stóp procentowych w Polsce powinny zepchnąć kurs euro poniżej 4 zł. Wartość dolara ma spaść do 2,59 zł. Maja Goettig, ekonomistka Banku BPH, liczy dodatkowo na dobre nastroje na rynkach finansowych dzięki tradycyjnemu strojeniu okien (windows dressing — podbijanie wyników inwestycyjnych przez zarządzających funduszami). Po słabym 2008 r. mają oni wreszcie okazję, by powalczyć o przyzwoite bonusy.
— Złotego na koniec grudnia wzmocnić mogą też potencjalne interwencje Ministerstwa Finansów w celu ograniczenia zadłużenia zagranicznego wyrażonego w złotym i zmniejszenia relacji długu do PKB. Statystyki długu liczone są według kursu na koniec roku —mówi Maja Goettig.
Jej zdaniem, można też oczekiwać większego w tym roku wpływu tzw. efektu kantorowego, czyli napływu walut od emigrantów przed świętami.
Marek Rogalski z DM BOŚ zwraca uwagę, że głośne w ostatnich dniach problemy Dubai World mogą ograniczać spekulacyjne zapędy funduszy.
— Złoty zyska, ale nie tyle, ile można byłoby się spodziewać jeszcze kilka dni temu — mówi analityk DM BOŚ.
Zmiany w rankingu
W naszym rankingu najlepiej prognozujących po czterech miesiącach pozycję lidera straciła Maja Goettig z Banku BPH. Zastąpił ją Jarosław Janecki z Societe Generale (był już liderem od kwietnia do czerwca), który przy okazji wysforował się na pierwsze miejsce w zestawieniu podsumowującym trafność prognoz tylko dla dolara.
1
Jarosław Janecki, Societe Generale
2
Maja Goettig, Bank BPH
3
Ernest Pytlarczyk, BRE Bank
4
Piotr Bielski (na zdj.), Piotr Bujak, BZ WBK
5
Piotr Popławski, BGŻ
Ranking sporządzono na podstawie typowań analityków w ostatnich 12 miesiącach. Im mniejsze łączne odchylenie prognoz od rzeczywistych kursów, tym wyższa pozycja w klasyfikacji.