W latach 2009-13 złoty w grudniu zawsze zyskiwał do euro i przeciętnie umacniał się o ponad 1,1 proc. Choć końcówka poprzedniego roku to drastyczna przecena złotego, to należy pamiętać, że do połowy grudnia 2014 r. EUR/PLN także spadał. Kurs w stosunku do listopadowych maksimów osuwał się o prawie 10 groszy — przypomina Bartosz Sawicki, kierownik departamentu analiz Domu Maklerskiego TMS Brokers, który jest największym optymistą wśród dwunastu analityków, ankietowanych przez „Puls Biznesu”. Zdaniem specjalisty, w miesiąc kurs euro spadnie do 4,18 zł, dolara do 3,91 zł, a franka do 3,86 zł.
— Spodziewamy się, że w końcówce roku polska waluta będzie odrabiać straty, a euro znajdzie się pod presją ze strony polityki Europejskiego Banku Centralnego. Premia za ryzyko polityczne, która narastała od maja, zostanie w znacznym stopniu wymazana — uważa Bartosz Sawicki, który przekonuje, że międzynarodowiinwestorzy zdadzą sobie sprawę z tego, że rząd PiS nie zrealizuje wszystkich obietnic przedwyborczych, które mogłyby uderzyć w kondycję finansów publicznych.
Zupełnie innego zdania jest lider naszego rankingu Jarosław Janecki, główny ekonomista Societe Generale, który oczekuje osłabienia złotego do najważniejszych walut, w tym w największym stopniu do dolara. Wtóruje mu Marcin Mróz, ekonomista Grupy Copernicus i lider zestawienia prognoz kursu EUR/PLN, a także Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego.
— Nie widzę czynników, które mogłyby istotnie umocnić złotego w stosunku do euro, natomiast w stosunku do dolara należy raczej oczekiwać dalszego osłabienia — mówi Monika Kurtek. Są jednak wśród analityków zwolennicy scenariusza, zgodnie z którym rosnący w ostatnich miesiącach w siłę dolar straci na wartości w ostatnich tygodniach grudnia.
— Zakładam umocnienie złotego wobec dolara na koniec 2015 r., gdyż grudniowa podwyżka stóp w USA jest już w dużym stopniu zdyskontowana przez rynek, natomiast obniżki stopy depozytowej w strefie euro, jakie prawdopodobnie nastąpią jeszcze przed grudniowym posiedzeniem Fedu, powinny skłonić Rezerwę Federalną do bardziej gołębiego nakreślenia dalszych perspektyw podwyżek stóp w USA. Dzięki temu, przynajmniej tymczasowo, dolar powinien się osłabić — uważa Jarosław Kosaty, analityk PKO BP, który spodziewa się też zintensyfikowania działań interwencyjnych przez Narodowy Bank Szwajcarii (SNB), co powinno osłabić franka.
Marcin R. Kiepas z Admiral Markets nie spodziewa się natomiast, by posiedzenia EBC, SNB i Fedu miały istotny wpływ na notowania.
— Wprawdzie w pierwszej połowie grudnia euro może być jeszcze słabsze, a dolar mocniejszy w związku z tymi posiedzeniami, ale w drugiej połowie tendencje te się zrównoważą. Co więcej, w samej końcówce roku dolar może nawet lekko się osłabić, schodząc poniżej bariery 4 zł. Oczekuję bowiem, że Fed wprawdzie podniesie stopy procentowe, ale komunikat towarzyszący tej decyzji będzie dość gołębi, co wywoła realizację zysków na dolarze — dodaje Marcin R. Kiepas, któremu w ostatnich dwunastu miesiącach prognozowanie kursu dolara wychodziło najlepiej w stawce.



