Złoty w styczniu będzie mocny i stabilny

Kamil Zatoński
opublikowano: 2006-01-04 00:00

Ankietowani przez „PB” analitycy nie spodziewają się w styczniu dużych zmian kursu złotego. Siła krajowej waluty nadal nie będzie w smak eksporterom, ale jak podkreślają przedsiębiorcy — od mocnego złotego gorszy jest złoty szybko się umacniający. A na to — przynajmniej zdaniem ekonomistów — w tym miesiącu się nie zanosi. Według uśrednionej prognozy, ostatniego dnia stycznia za euro trzeba będzie zapłacić 3,86 zł, za dolara 3,24 zł, a za franka szwajcarskiego 2,49 zł.

Co do szczegółów zdania są jak zwykle podzielone, ale warto zwrócić uwagę, że 13 z 15 prognoz kursu euro mieści się w przedziale 3,80-3,90 zł. Zakres dla dolara jest nieco węższy — tu kurs amerykańskiej waluty analitycy zgodnie umieścili między 3,20 a 3,29 zł.

Optymiści wskazują wciąż na Ministerstwo Finansów (MF) jako potencjalne źródło siły złotego. I choć premier Marcinkiewicz z troską wypowiada się o losie eksporterów, właściwy kurs euro widząc na poziomie 4 zł, to działania resortu przeczą jego słowom. W grudniu wymiana walut ze sprzedaży papierów skarbowych za granicą szła w najlepsze, a teraz trzeba pamiętać o zapowiedzianej już na pierwszą połowę stycznia emisji euroobligacji o wartości przynajmniej 3 mld EUR, która psychologicznie może być wsparciem dla złotego. Część ekonomistów podkreśla jednak, że o ile resortowi — ze względu choćby na wycenę zadłużenia zagranicznego czy rozliczenia z budżetem unijnym — zależało na mocnym złotym w końcu roku, o tyle teraz takiej presji już nie ma i MF może się decydować na wymianę środków w NBP (a więc bez konsekwencji dla notowań).

Co zrobi ministerstwo — trudno wyrokować, podobnie jak to, czy za miesiąc w fotelu ministra finansów wciąż będzie zasiadała Teresa Lubińska. Na rynku pojawiły się plotki o propozycji objęcia resortu skierowanej do Zyty Gilowskiej (zrezygnowała przed wyborami z członkostwa w PO). Gdyby taki scenariusz się sprawdził, to według specjalistów inwestorzy odebraliby to dobrze.

Złotego wspierać powinny też oczekiwania obniżki stóp na styczniowym posiedzeniu RPP. To powinno zwiększyć zainteresowanie obligacjami wśród zagranicznych graczy, co nie pozostanie bez wpływu na rynek walutowy. Analitycy zaznaczają jednak, że w styczniu większe znaczenie dla graczy będzie miała sytuacja międzynarodowa (w tym nastawienie do rynków wschodzących) i to zmiany kursu euro do dolara wpływać będą na krótkoterminowe wahania złotego. Perspektywa dla krajowej waluty wciąż jest jednak „bycza”.