Wtorkową sesję na rynku złotego zdominowało nerwowe oczekiwanie na decyzję Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych. Emocje sięgnęły zenitu po ogłoszeniu przez biuro prasowe NBP komunikatu o przesunięciu konferencji prasowej. Większość analityków oczekiwała, że rada obniży stopy procentowe o kolejne 25 pkt baz. Decyzji tej jednak spodziewali się dopiero w marcu. Tymczasem bank centralny zdecydował się na cięcie już w lutym. Spowodowało to odreagowanie wcześniejszych spadków notowań złotego. Kurs euro powrócił z poziomu 3,7850 zł w okolice 3,7750 zł.
Decyzja o obniżce stóp to głównie efekt braku presji na wzrost cen. Zmiana koszyka inflacyjnego od lutego powoduje nasilenie oczekiwań dalszego spadku wskaźnika inflacji. Pojawiają się nawet prognozy deflacji. Wczorajsze zmniejszenie stóp NBP o 25 pkt baz., kolejny miesiąc z rzędu, pokazuje, że w RPP w dalszym ciągu przeważają członkowie o łagodnym nastawieniu do polityki monetarnej.
Nasuwa się pytanie, kiedy rada zakończony cykl obniżek stóp procentowych? Podejmując decyzje, bank centralny musi brać pod uwagę sytuację nie tylko w kraju, ale też na rynku globalnym. A tam ostatnio króluje tendencja do podwyższania stóp procentowych. Wczoraj bank centralny Słowacji zdecydował się na ich podniesienie o 50 pkt baz., co było sporym zaskoczeniem dla rynku. Obecnie główna stopa procentowa na Słowacji wynosi 3,5 proc., podczas gdy w Polsce 4,0 proc.
Złoty tak długo utrzyma silną pozycję wobec innych walut, jak długo rynek będzie liczył na kolejne redukcje kosztu pieniądza w Polsce. Głównym powodem wzrostu wartości krajowej waluty nadal pozostanie napływ krótkoterminowego kapitału spekulacyjnego na nasz rynek.