Ankieta "PB": analitycy spodziewają się niewielkiego umocnienia naszej waluty, bo podwyżka stóp jest coraz bliżej
Na koniec października euro ma kosztować 3,93 zł, dolar 2,87 zł, a frank szwajcarski 2,94 zł.
W tym miesiącu można liczyć na nieznaczne umocnienie złotego — wynika z mediany prognoz dwunastu analityków ankietowanych przez "PB". Większość specjalistów spodziewa się utrzymania dobrej koniunktury na rynkach finansowych i apetytu inwestorów na bardziej ryzykowne aktywa, w tym i na złotego.
RPP w centrum uwagi
Na notowania naszej waluty może też wpłynąć decyzja Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych. Czy dojdzie do podwyżki? Analitycy są podzieleni.
— Argumentów za zacieśnieniem polityki pieniężnej, mimo spadku oczekiwań inflacyjnych, powinny dostarczyć najnowsza projekcja NBP, prognozowane odbicie inflacji we wrześniu i najwyższy od prawie czterech lat odczyt wskaźnika PMI w polskim przemyśle — przekonuje Maja Goettig z Banku BPH.
Uważa ona, że będzie to impuls do umocnienia złotego. Marcin Kiepas z XTB też spodziewa się podwyżki stóp na październikowym posiedzeniu, ale jego zdaniem rynek walutowy to zignoruje.
— To dlatego, że na kolejne podwyżki trzeba będzie jeszcze poczekać — mówi analityk XTB.
Dorota Strauch z Raiffeisen Bank Polska nie spodziewa się, by do podwyżki ceny pieniądza miało dojść wcześniej niż na początku przyszłego roku.
— Dlatego ta kwestia nie będzie w najbliższym czasie wsparciem dla naszej waluty — uważa Dorota Strauch.
Drogi frank
Specjalistka Raiffeisena oczekuje, że wzrost niepewności na rynkach finansowych spowodowany obawami o rozpoczęcie kolejnego etapu zasilania gospodarki USA kapitałem przez Fed ogranicza apetyt na ryzyko. Jej zdaniem, kurs euro zbliży się do 4 zł, a dolar i frank znów kosztować będą po co najmniej 3 zł.
W taki umiarkowanie pesymistyczny scenariusz nie wierzy Piotr Popławski, analityk z BGŻ, który uważa, że nawet jeśli tym razem nie dojdzie do podwyżki stóp procentowych, to oczekiwania na ruch ze strony RPP dodadzą siły złotemu.
— Brak jest bezpośrednich czynników, które uzasadniałyby spadek popytu na ryzykowne aktywa i odpływ kapitałów z Polski. Wobec oczekiwań na ilościowe łagodzenie polityki pieniężnej w USA i jednocześnie na relatywnie szybkie rozpoczęcie podnoszenia stóp procentowych w Polsce i w strefie euro dość prawdopodobne wydaje się dalsze osłabienie dolara zarówno wobec euro, jak i złotego w październiku. Jego skala będzie mniejsza niż we wrześniu — uważa Piotr Popławski.
Specjalista nie ma natomiast dobrych wieści dla posiadaczy kredytów we frankach szwajcarskich.
— Szanse na jego osłabienie będą mniejsze. Inaczej niż w przypadku dolara — nie ma w tej chwili bezpośrednich czynników, poza ewentualną poprawa nastrojów na rynkach, które uzasadniałyby pozbywanie się szwajcarskiej waluty —uważa analityk BGŻ.
Wtóruje mu Dorota Strauch.
— Mimo ostatniego złagodzenia tonu przez szwajcarski bank centralny (SNB) sądzimy, że do końca roku frank będzie się umacniać, a jego kurs względem złotego wróci powyżej 3 zł — przewiduje Dorota Strauch.
Jak złotego widzi zagranica*
4 kw. 2010 1 kw. 2011 2 kw. 2011
EUR/PLN 3,90 3,85 3,80
USD/PLN 2,97 2,93 2,93
*prognozy na koniec poszczególnych kwartałów (mediana).
Źródło: Bloomberg
Analitycy zagranicznych instytucji finansowych przewidują, że złoty lekko umocni się względem euro do końca roku. Według mediany prognoz notowania wspólnej waluty mają spaść do 3,90 zł. Najwięksi optymiści z SEB przewidują, że kurs obniży się nawet do 3,75 zł. Z kolei tylko dwie z ponad 20 instytucji prognozują, że kurs EUR/PLN wzrośnie do 4 zł.
Droższy niż dziś ma być za to dolar. Notowania "zielonego" mają wzrosnąć do końca roku do 2,97 zł i dopiero w pierwszym półroczu mają lekko spaść, ale w mniejszym stopniu niż kurs euro.