Analitycy prognozują spadek euro do 3,92 zł, a franka do 2,85 zł
Wczoraj złoty ruszył zdecydowanie w górę. Większość ekonomistów uważa, że to nie koniec.
Dobre nastroje na rynkach akcji, zwyżka notowań euro do dolara i wreszcie rewelacyjny odczyt indeksu PMI dla polskiej gospodarki (wskaźnik jest najwyższy od 77 miesięcy) dały wczoraj sygnał do sporego umocnienia złotego. Kurs EUR/PLN spadł o ponad 2 grosze do 3,95 zł, a dolara o ponad 4 grosze, do 2,82 zł. "To nie koniec" — przekonuje większość analityków ankietowanych przez "Puls Biznesu".
Fed i RPP zdecydują
Według mediany prognoz 12 specjalistów, na koniec miesiąca za wspólną walutę trzeba będzie zapłacić 3,92 zł, za dolara 2,80 zł, a za franka szwajcarskiego 2,85 zł.
— Nadal więcej przemawia za umocnieniem złotego. Dobre wyniki ze sfery realnej polskiej gospodarki oraz rosnąca inflacja powodują, że jesteśmy o krok od podwyżek stóp procentowych. Nie można jej wykluczyć już w listopadzie. Na umocnienie waluty mogą również wpływać procesy prywatyzacyjne oraz ewentualne podwyżki stóp procentowych na Węgrzech — przewiduje Jarosław Janecki, główny ekonomista Societe Generale.
Inni specjaliści raczej nie spodziewają się podwyżki stóp procentowych już w tym miesiącu, ale niemal zgodnie oczekują bardziej "jastrzębiego" komunikatu po kolejnym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej.
— Decyzja o podwyżce będzie podjęta dopiero, gdy średnioterminowe ryzyko inflacyjne wzrośnie. Inflacja pozostanie jednak wysoka, a dane o produkcji i sprzedaży mocne, co będzie utrzymywać oczekiwania na podwyżki w mocy, pomagając złotemu — ocenia Rafał Benecki z ING Banku.
Kluczowe dla rynków walutowych będzie jednak nie posiedzenie polskich władz monetarnych, lecz amerykańskich (Fed). Wiele rozstrzygnie się już dziś wieczorem, kiedy zostanie opublikowany komunikat po posiedzeniu Fed.
— Największa niewiadoma to to, czy i jak duży będzie wzrost kursu EUR/USD oraz jak to wpłynie na notowania aktywów uznawanych za ryzykowne. Zakładamy, że Fed nie rozczaruje rynków i scenariusz będzie podobny jak w październiku: spadek kursu EUR/PLN w trakcie miesiąca nawet poniżej 3,90 zł, a pod koniec niewielki wzrost notowań — mówi Maciej Reluga, główny ekonomista BZ WBK.
Sprzedaj fakty
Rafał Benecki z ING spodziewa się, że równolegle wyraźnie spadać będzie kurs dolara —nawet do 2,73 zł na koniec miesiąca. Z taką perspektywą nie zgadza się Mariusz Potaczała z DM TMS Brokers.
— W notowaniach USD/ PLN możliwa jest zwyżka za sprawą przewidywanego umocnienia dolara względem głównych walut. Dalsze rozluźnianie polityki pieniężnej przez Fed jest już w dużym stopniu zdyskontowane w wycenie amerykańskiej waluty, a wyśrubowane oczekiwania rynkowe trudno będzie pobić. W związku z tym po ogłoszeniu kolejnych działań stymulujących gospodarkę, w notowaniach dolara możliwe jest odreagowanie ostatniej fali spadkowej — mówi Mariusz Potaczała.
Marcin R. Kiepas z XTB też oczekuje umocnienia dolara i osłabienia złotego.
— Po posiedzeniu Fed inwestorzy zachowają się zgodnie z zasadą: "kupuj plotki, sprzedawaj fakty". Korekta na globalnych rynkach finansowych w naturalny sposób przełoży się na osłabienie polskiej waluty. Przed silniejszą przeceną chronić ją będą jednak nadzieje na podwyżkę stóp procentowych — mówi Marcin R. Kiepas.
Dodaje, że nie należy zapominać o możliwości upłynnienia przez Eureko pakietu akcji PZU.
— W tej chwili trudno jednak oszacować wpływ tego wydarzenia na notowania złotego. W skrajnym przypadku może to być jeden z liczących się czynników prowadzących do osłabienia polskiej waluty — mówi analityk XTB.
RANKING
1
Jarosław Janecki,
Societe Generale
2
Piotr Bielski, Piotr Bujak,
BZ WBK
3
Mariusz Potaczała,
DM TMS Brokers
4
Arkadiusz Krześniak,
Deutsche Bank
5
Maja Goettig,
GE/BPH
Ranking sporządzono na podstawie typowań analityków w ostatnich 12 miesiącach. Im mniejsze łączne odchylenie
prognoz od rzeczywistych kursów, tym wyższa pozycja w klasyfikacji.