Złoty znowu idzie w górę

Piotr Burza
opublikowano: 02-07-1999, 00:00

Złoty znowu idzie w górę

W Stanach Zjednoczonych została podwyższona najważniejsza stopa procentowa — funds jedynie o 0,25 proc., do 5,0 punktów procentowych. Zostało to już jednak wcześniej zdyskontowane przez rynek walutowy. Jednocześnie Fed pozostawił stopę redyskontową na nie zmienionym poziomie oraz zmienił nastawienie do dalszej polityki pieniężnej na neutralną. Odsuwa to tym samym niebezpieczeństwo kolejnych podwyżek.

Po tych informacjach złoty otworzył się wysoko, na poziomie 4,98/4,83 zł. Za dolara płacono 3,9000/50 zł, a za euro 4,0404/75 zł. Eksperci prognozowali rano, że 5 proc. odchylenia od parytetu będzie silnym technicznym oporem. Długoterminowe prognozy dla naszej waluty są jednak optymistyczne. Po przełamaniu tego oporu, specjaliści prognozują ustabilizowanie się złotego między 6 a 7 proc. odchylenia od parytetu.

Jednak stwierdzenie Hanny Gronkiewicz-Waltz, że bank centralny nie będzie ingerował w kurs złotego, jak również prognoza Dariusza Rosatiego, że jest prawdopodobne zniesienie pasma wahań w pierwszej połowie przyszłego roku, spowodowały wybicie złotego. Członek RPP dodał, że przed całkowitym uwolnieniem złotego przewiduje krok pośredni — zniesienie pełzającej dewaluacji. Spowodowało to przebicie technicznego oporu i wybicie złotego do 5,08 proc. powyżej parytetu. Dolar kosztował 3,9060 zł, a euro 4,0275. Tak wielkie osłabienie waluty europejskiej w relacji do złotego było spowodowane rekordowo niską ceną euro w relacji do dolara.

NA RYNKACH europejskich płacono za nie już tylko 1,0201 USD. Fed zapowiedział, że nie przewiduje dalszych podwyżek stóp procentowych, zaś przedwczorajsza podwyżka była jedynie posunięciem kosmetycznym. Dzięki temu rynek zmienił swoje nastawienie do dolara na bardziej pozytywne. Analitycy rynkowi prognozują tym samym dalszy wzrost wartości dolara w relacji do euro.

KRAJOWY deficyt na rachunku obrotów bieżących wyniósł w maju 641 mln dolarów. W porównaniu z kwietniowym, który ukształtował się na poziomie 938 mln dolarów, oznacza to znaczny spadek. Po tych informacjach złoty wybił się do rekordowego poziomu, nie notowanego od czasu największej aprecjacji. Odchylenie od parytetu wynosiło już 5,28 proc. Dolar kosztował 3,9070 zł, a euro 4,0113 zł.

WEDŁUG analityków, mniejszy deficyt obrotów bieżących jak również spadek deficytu handlowego, który w kwietniu wyniósł 984 mln dolarów, pozwalają sądzić, że następuje dawno spodziewane ożywienie gospodarcze. Odbicie gospodarki niemieckiej powoduje, że specjaliści prognozują wzrost naszego eksportu do zachodnich sąsiadów. Jednak znaczny spadek handlu przygranicznego ze Wschodem ogranicza wpływy do budżetu. Powoduje to, że nie można określić poziomu deficytu. Eksperci prognozują jednak, że nie przekroczy on 6 proc. PKB, który jest uznawany za niebezpieczny dla gospodarki.

WYPOWIEDŹ członka RPP, że w tym roku nie przewiduje dalszych redukcji stóp procentowych, a wręcz przeciwnie, istnieje możliwość ich podwyższenia, wywołała panikę na rynku papierów wartościowych. Inwestorzy zaczęli pozbywać się polskich papierów, których rentowności ponownie wzrosły.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Burza

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Złoty znowu idzie w górę