Zmasowany atak

Katarzyna Jaźwińska
11-05-2005, 00:00

Kolejna prokuratura zabrała się za zbadanie kulis prywatyzacji polskich hut. Weźmie ją pod lupę także Najwyższa Izba Kontroli.

Prokuratura Apelacyjna w Warszawie ma w czerwcu zakończyć trwające od dwóch lat śledztwo dotyczące prywatyzacji Polskich Hut Stali (PHS, obecnie Mittal Steel Poland). Andrzejowi Sz., byłemu wiceministrowi gospodarki oraz skarbu, zarzuca się, że jako funkcjonariusz publiczny przekroczył uprawnienia i dopuścił do negocjacji osoby nieupoważnione (chodzi m.in. o Macieja D., który chciał pośredniczyć w sprzedaży wierzytelności hut inwestorowi).

Lista zarzutów

Jeszcze nie zakończyło się jedno śledztwo, a już rozpoczęło kolejne. Tym razem Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo dotyczące... „przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych w związku z procesem prywatyzacji Polskich Hut Stali”. Brzmi podobnie jak zarzut postawiony Andrzejowi Sz., ale okazuje się, że obie sprawy mają ze sobą niewiele wspólnego. Tym razem śledztwo ma odpowiedzieć na pytanie, czy także inni urzędnicy odpowiadający za sprzedaż PHS należycie zabezpieczyli interesy firmy i skarbu państwa. Według naszych informacji, dochodzenie jest pokłosiem apelu, jaki do organów ścigania wystosowali związkowcy firmy.

— Do kilku prokuratur wysłaliśmy wnioski o zbadanie procesu prywatyzacji. Chcemy się dowiedzieć, czemu umowę prywatyzacyjną podpisano bez pakietu socjalnego, czy rząd sprzedając huty LNM (obecnie Mittal Steel) wziął pod uwagę przekazane przez nas informacje dotyczące niewywiązywania się przez firmę ze zobowiązań w innych krajach, czemu właściwie za darmo oddano inwestorowi należące do hut koksownie, czemu politycy dążyli do tego, by wspólnie z LNM budować koncern węglowo-koksowy, co spowodowałoby oddanie tej firmie całkowitej kontroli nad rynkiem, czemu tajna jest umowa prywatyzacyjna, w jaki sposób rząd zagwarantował realizację inwestycji, których inwestor nie wykonuje — wylicza Mieczysław Kucharski, przewodniczący Solidarności ’80 w Hucie Sendzimira, oddziale Mittal Steel.

— Śledztwo dotyczy urzędników publicznych. Nie będziemy więc komentować tej sprawy — mówi Jacek Mireński reprezentujący Mittal Steel.

Od Annasza do Kajfasza

Co ciekawe, wnioski zostały wysłane na początku ubiegłego roku. Przez jakiś czas krążyły od prokuratury do prokuratury, aż wreszcie w maju 2004 r. stołeczna Prokuratura Okręgowa poinformowała Solidarność ’80, że nie zamierza rozpocząć śledztwa. Czemu teraz zmieniła zdanie? Tego na razie nie udało się nam dowiedzieć. Faktem jest natomiast, że o prywatyzacji PHS znowu zrobiło się głośno w momencie, kiedy finalizowana jest sprzedaż częstochowskich hut (chce je kupić Mittal Steel). Trzy grosze dołoży też Najwyższa Izba Kontroli. Związkowcy PHS otrzymali zapewnienie, że rozpocznie ona badanie procesu prywatyzacji w trzecim kwartale tego roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Jaźwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Zmasowany atak