Zmiana ratingu pomogła notowaniom złotego

Marek Nienałtowski
opublikowano: 2003-11-05 00:00

Wtorkowa sesja była kolejną, podczas której złoty odrabiał straty z ubiegłego tygodnia. Kurs USD/PLN spadł z 4,0450 do 4,0180. Kurs EUR/PLN zniżkował z 4,6355 do 4,6020.

Pozytywny wpływ na złotego miała przede wszystkim decyzja agencji ratingowej Fitch o podwyższeniu ze stabilnej do pozytywnej perspektywy długoterminowego ratingu w obcych walutach dla Polski i sześciu innych krajów, mających wejść w maju 2004 r. do Unii Europejskiej. Rynek dobrze odebrał również wypowiedź Haliny Wasilewskiej-Trenkner, wiceminister finansów, o tym, że w październiku stan rezerwy płynnościowej państwa wzrósł do 7,9 mld zł. We wrześniu jej wartość wynosiła zaledwie 1,1 mld PLN i była najniższa od drugiej połowy 2000 r.

Do większego wzmocnienia kursu złotego jednak nie doszło. Inwestorzy wstrzymali się z dalszymi zakupami naszej waluty, obawiając się — podobnie jak w ciągu ostatnich miesięcy — o przyszłość polskich finansów publicznych. Ich niepokój budziło również to, że Komisja Europejska w raporcie, który ma zostać oficjalnie zaprezentowany w środę, a dotyczy przygotowania państw kandydackich do UE, w największym stopniu skrytykowała właśnie Polskę. O godzinie 15.53 dolar wyceniany był na 4,0190 zł, a euro — na 4,6130 zł (odchylenie +1,4 proc.).

Mimo wyraźnej, obecnej poprawy atmosfery na rynku nie należy spodziewać się bardzo silnego popytu na naszą walutę. Złoty w krótkim terminie ma szanse oczywiście się jeszcze nieco wzmocnić, ale w średnim i długim — może być nadal narażony na spadki.

We wtorek rano notowania euro spadły do 1,1430 USD i znalazły się na najniższym poziomie od 29 września. To już druga sesja, podczas której notowania amerykańskiej waluty rosną. Sprzyjały temu wydarzenia na rynku akcji. Giełdy w USA zakończyły poniedziałkową sesję na znacznym plusie. Indeks Nasdaq wzrósł do najwyższego poziomu od 21 miesięcy, a Dow Jones zanotował 17-miesięczny szczyt.

W kolejnej części handlu cena euro wzrosła do 1,1493 USD. Inwestorzy zdecydowali się zrealizować część zysków z wcześniejszej aprecjacji dolara. Na wtorek nie przewidziano publikacji ważniejszych informacji makro ani z Eurolandu, ani ze Stanów Zjednoczonych. W związku z zaplanowanym na piątek przedstawieniem bardzo ważnych danych z USA o bezrobociu i liczbie nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych w październiku, uczestnicy rynku skupili się w oczekiwaniu na publikowany późnym popołudniem raport o liczbie zwolnień w tym właśnie miesiącu, przedstawiany przez firmę konsultingową Challenger, Grey & Christmas. Wtorkowa sesja na Wall Street rozpoczęła się od spadków wartości głównych indeksów. O godzinie 15.53 euro wyceniano na 1,1480 USD.

Techniczne wsparcie na poziomie 1,1430 wytrzymało. Wydaje się, że w najbliższym czasie na rynku EUR/USD powinno dojść do konsolidacji w zakresie 1,1430-1,1550.