Zmienił się lider na rynku akcji
Ostatni, krótszy o jedną sesję tydzień na GPW mógł zadowolić większość inwestorów. Hossa ominęła jedynie rynek funduszy NFI, gdzie tygodniowa przecena indeksu NIF sięgnęła 5,9 proc. Spośród walorów, jakie notowane są na wszystkich parkietach, najlepszą inwestycją kolejny raz okazał się bełchatowski Stomil. Ostatnimi czasy oddał on co prawda pałeczkę lidera BIG BG, ale ponownie wrócił do łask inwestorów. Spektakularny, 22- -proc. wzrost kursu spowodowany jest zapewne spekulacjami. Po rynku krążą pogłoski, z którymi chyba można się zgodzić, iż akcje Bełchatowa skupowane są z rynku przez jednego dużego inwestora. Wcześniejsza aprecjacja akcji spółki wynikała natomiast z pogłosek o możliwym przejęciu. Spółka działa do tego w bardzo strategicznej branży i zapewne znajduje się już na celowniku jakiegoś inwestora.
Zainteresowaniem giełdowych graczy cieszyły się także akcje sopockiego Bestu. Wydaje się prawdopodobne, że do prawie 22-proc. wzrostu wartości akcji spółki mogła się przyczynić zmiana strategii działania.
Nieco inne podłoże mają wzrosty Optimusa. Mogą one bowiem być rezultatem podwyższenia rekomendacji przez biura maklerskie i dość dobrych wyników.
NAJWIĘKSZYM przegranym ubiegłego tygodnia jest Animex, który w ciągu zaledwie 4 sesji stracił na wartości 20,6 proc. Tak duża przecena walorów spółki spowodowana została wygaśnięciem terminu wezwania na sprzedaż akcji spółki, jakie ogłosił Smithfield Foods.
STRACIĆ MOŻNA było także na akcjach Amiki. W ciągu ostatniego tygodnia walory te potaniały o 17,4 proc. Może to być skutkiem korekty ostatnich wzrostów kursu spółki oraz odpowiedzią na poglądy analityków, twierdzących, że Amika jest znacznie trudniejsza do przejęcia niż wrocławski Polar.
TRZECIE MIEJSCE w tej niechlubnej klasyfikacji zajęła Naftobudowa. Jej akcje taniały przez cały tydzień, a przyczyną tego było rozczarowanie inwestorów, którzy liczyli na wzrost kursu po wejściu do spółki inwestora strategicznego. Polimex-Cekop, w zamian za nieogłaszanie wezwania, miał bowiem skupować z giełdy walory Natobudowy. I tak się też stało, ale większość akcjonariuszy została wystawiona do wiatru, gdyż handel akcjami przeniósł się na transakcje pakietowe.