ZMIENIONA USTAWA O PPE OBUDZI III FILAR

Katarzyna Ostrowska
03-03-2000, 00:00

ZMIENIONA USTAWA O PPE OBUDZI III FILAR

Rząd wyda opinię o fuzjach funduszy emerytalnych

WOLNE PPE: III filar jako dobrowolny może rozwijać się wolniej niż cała reforma. Musi być jednak szansą dla tych, którzy zarabiają naprawdę dużo —- uważa Ewa Lewicka, wiceminister pracy. fot. MP

Ewa Lewicka, pełnomocnik rządu ds. reformy zabezpieczenia społecznego, uważa, że przyjęta wczoraj nowela ustawy o pracowniczych programach emerytalnych zawiera wiele lepszych rozwiązań. Zapowiada, że niebawem rząd przedstawi stanowisko, dotyczące kwestii konsolidacji rynku emerytalnego.

„Puls Biznesu”: Twierdzi Pani, że bez emerytur pomostowych nie może istnieć reforma emerytalna. Z drugiej strony długo trwała nowelizacja ustawy o PPE, ważnego elementu reformy, którą wczoraj przyjął Sejm. Czy bez III filara mogła więc istnieć reforma?

— Warunki dla startu III filara zostały spełnione w kwietniu 1999 roku. Ustawa o PPE z 1997 roku wymagała jednak poprawek, ale to nie jej usterki hamowały rozwój III filara. Powodem był m.in. brak zachęt do tworzenia PPE. Nowelizacja trwała bardzo długo. Sejm właśnie przyjął ustawę, która zawiera wiele lepszych rozwiązań niż poprzednia.

— Jakie to rozwiązania?

— Składkę podstawową będzie płacił pracodawca, a nie pracownik. Będzie mógł wliczyć ją w koszty. Wprowadzono sporo przepisów, które dają większą niż dotychczas przejrzystość i bezpieczeństwo form PPE związanych z ubezpieczeniami. Wiele przepisów reguluje warunki inwestowania środków w ramach produktów ubezpieczeniowych. Pracodawca i pracownicy mogą teraz czuć się bezpieczniej wybierając tę formę PPE.

Reszta zmian w ustawie to porządkowanie prawa. Chodzi o to, by pracodawcy nie musieli borykać się z nieprecyzyjnymi przepisami, natomiast UNFE — wydawać skomplikowanych interpretacji.

— Towarzystwa ubezpieczeniowe i towarzystwa funduszy inwestycyjnych sprzeczały się o swój udział w III filarze. Czy ustawa pomoże w jego rozstrzygnięciu?

— Sejm umożliwił funkcjonowanie w zakładzie dwóch form. Senat odrzucił jednak tę możliwość i obecnie Sejm przyjął stanowisko Senatu. TFI postanowiły wejść na ten rynek i forsowały pomysł istnienia dwóch form w jednej firmie. Natomiast w zakładach pracy zakorzenione są grupowe ubezpieczenia.

Rząd uważa, że istnienie dwóch form PPE jest niedobre z punktu widzenia logiki grupowego zabezpieczenia na starość. Znoszą one korzyści grupowego oszczędzania, wynikające z efektu skali. Obawia się także piekła akwizycyjnego na terenie zakładów pracy. Rozpoczęcie sporu jesienią ubiegłego roku spowodowało konieczność powołania specjalnej komisji.

— Która z form PPE — Pani zdaniem — jest najlepsza?

— Od pracodawcy zależy stopień jego zaangażowania w ten proces. Od początku chcieliśmy, by pewne preferencje miała forma, która jest przede wszystkim najtańsza, ale i trudna technicznie dla pracodawcy — pracownicze towarzystwa emerytalne. Inne formy to już tylko kwestia wynegocjowania warunków. Każda ma swoje zalety i wady.

— Czy sukces II filara nie oznaczał jednocześnie katastrofy w ZUS?

— To, ile osób przystąpiło do II filara, nie ma znaczenia dla sytuacji ZUS. Asekuracją dla reformy są bowiem środki z prywatyzacji. Uzupełniają one niedobory w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Przy założeniu, że w tym roku składki będzie płacić 8,2 mln osób, FUS trzeba wesprzeć kwotą około 11 mld zł dotacji, pochodzącą z prywatyzacji (plus rezerwa około 2 mld zł na zapewnienie płynności).

W ubiegłym roku powodem kryzysu w ZUS było zachwianie ściągalności składek, co miało związek z niewydolnością systemu informatycznego. Informacje o tym, że ZUS nie jest w stanie tego robić, spowodowały całkowite rozprzężenie systemu.

— Czy to, co się działo w ZUS w 1999 roku, jest winą Zakładu?

— Częściowo tak. Niska ściągalność i niemożność kontrolowania to wynik rezygnacji ZUS ze starego systemu ARS i monitorowania płatników. Jednak przesyłanie składek do II filara wymagało nowego systemu informatycznego, tworzonego przez Prokom. Nie był on jednak gotowy na czas i nie działał sprawnie między innymi dlatego, że błędy były także po stronie pracodawców.

— Nowy prezes intensywnie pracuje nad zmianą wizerunku ZUS...

— Od czasu zmiany prezesa w ZUS nastąpił ogromny postęp, także pod względem finansowym. ZUS musi się jeszcze nauczyć komunikowania ze swoimi klientami i stworzyć wizerunek przyjaznej im instytucji. W czerwcu będzie miał na to szansę, gdy będzie zbierał nowe dokumenty do ubezpieczenia.

— Czy Prokom jest w stanie zapewnić ZUS sprawnie działający system informatyczny?

— ZUS podpisał ostatnio z Prokomem aneks do umowy o informatyzacji. Zawiera on bardzo precyzyjne i krótkie terminy oddawania jego kolejnych elementów oprogramowania.

— A jeśli — mimo to — system nie zadziała?

— To okaże się już w marcu lub kwietniu. Wówczas trzeba będzie się zastanowić nad jakimś prowizorycznym rozwiązaniem. Nie spodziewam się rozwiązania umowy z Prokomem. Obie strony dokładają starań, by wszystko się udało.

— W UNFE powstał raport o II filarze, który nie jest znany publicznie, a wywołał już wiele kontrowersji?

— Rząd nie ma z nim nic wspólnego. To jest raport UNFE i urząd ponosi za niego odpowiedzialność. Rząd musi przestudiować raport, by zająć jakieś stanowisko. Dwutomowy raport zawiera analizy rynku, które trzeba oddzielić od wniosków, jakie się z nich wyciąga. Rząd musi zastanowić się, co zrobić z problemem koncentracji rynku. Całkowita zmiana reguł gry nie wchodzi w rachubę. Uważam, że nie należy tu dokonywać gwałtownych zmian. Planujemy spotkanie w gronie ekspertów: diagnozę UNFE trzeba przeanalizować. Na razie nie ma powodów do niepokoju.

— Na czym polega konflikt między Panią a UNFE?

— To nie jest konflikt personalny. Być może uważa tak prezes UNFE, ale ja nie. Nie mam wpływu na sposób funkcjonowania Urzędu. Nadzór nad nim należy do premiera. Ja odpowiadam za kształt reformy, jej wdrażanie i rozwój II filara. Miewamy różne koncepcje i to tylko o to chodzi.

— Stoimy przed kolejną globalną fuzją. CGU i NU są w Polsce właścicielami dużych funduszy emerytalnych. Co będzie, jeśli zechcą się połączyć?

— Możliwych jest kilka rozwiązań. CGU i NU na razie ogłosiły plan fuzji. Na jej efekty w Polsce trzeba poczekać. Do tego czasu rząd wypracuje swoją politykę wobec konsolidacji. Nie będzie to polityka kształtowana tylko przez UNFE. Na przełomie marca i kwietnia rząd powinien ogłosić swoje stanowisko.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Ostrowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / ZMIENIONA USTAWA O PPE OBUDZI III FILAR