Zmowy nie było, kara anulowana

Joanna Barańska
opublikowano: 2005-09-06 00:00

Koncern farmaceutyczny nie dopuścił się zmowy z hurtowniami, która miała wyeliminować z rynku konkurencję — orzekł sąd.

Ponad rok temu Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) ukarał koncern Johnson & Johnson (J&J) karą niemal 3 mln zł. Uznał, że firma zawarła zabronione przed prawo tzw. porozumienie wertykalne.

To porozumienie...

Zmowa miała polegać na tym, że J&J umówił się z hurtowniami Hurtofarm z Sosnowca i Compol z Poznania. Pierwsza, w razie zerwania kontraktu z J&J na dystrybucję leku Eprex, miała nie oferować preparatu niektórym odbiorcom. Druga miała sprzedawać go tylko po cenach uzgodnionych z J&J.

Eprex to nazwa handlowa erytropoetyny produkowanej przez koncern Janssen-Cilag, leku potrzebnego chorym na niewydolność nerek, zamawianego przez szpitale i stacje dializ.

UOKiK uznał, że porozumienie prowadzi do kontrolowania rynku przez J&J, a potencjalnych odbiorców zmusza do wybierania spośród mniejszej liczby ofert. Ukarane zostały też hurtownie: Hurtofarm na 118 tys. zł, Compol na 33 tys. zł. I hurtownie, i J&J twierdziły, że porozumienie nigdy nie weszło w życie, pozostało tylko na papierze.

Wczoraj odwo- łania J&J i hurtowni trafiły przed Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (SOKiK). Uznał on, że zmowy nie było, a kary są niesłuszne. Według sądu, UOKiK niedokładnie zbadał sprawę. Gdyby to uczynił, okazałoby się, że J&J zmierza wręcz do... zwiększenia konkurencji.

— Prawo mówi, że nie można badać dosłownej treści umów. Ważne są ich intencje i cel — przypomniał wczoraj sędzia Bogdan Gierzyński.

...a nawet konkurencja

Zdaniem sądu, umowy J&J z hurtowniami zostały zawarte po tym, jak z erytropoetyną wkroczył na polski rynek koncern Roche. Udział J&J w rynku spadł drastycznie z około 90 proc. do 47 proc.

— Zakwestionowane przez UOKiK umowy były skutkiem tego, że J&J chciał odbudować pozycję rynkową i zmierzał do stania się wyłącznym dystrybutorem Eprexu. Zmierzał zatem do zwiększenia konkurencji, bo walkę toczył z Roche’em, a nie z odbiorcami leku — uznał sędzia.

Prawnicy UOKiK nie wiedzą jeszcze, czy będą składać apelację od wyroku.