Znaleźć kompromis

Katarzyna Jaźwińska, Paweł Janas
opublikowano: 2003-03-31 00:00

Dobrze się stało, że Sejm przyjął weto prezydenta — zgodnie twierdzą producenci paliw, biopaliw i samochodów. Ich zdaniem, teraz potrzebny jest rozsądny kompromis.

Stefan Grys prezes Akwawitu

- Weto prezydenta było uzasadnione i dobrze, że zostało przyjęte. Nie zgadzam się jedynie z prezydencką propozycją oznaczania dystrybutorów z biokomponentami. Po dotychczasowym lobbingu kierowcy zostali tak wystraszeni, że mała jest szansa, że zechcą kupować paliwo z dodatkiem ekokomponentów. Nie widzę jednak również sensu w oznaczaniu dystrybutorów zawierających powyżej 5 proc. Norma europejska jest jasna — pozwala dodać 4,5-5 proc. biopaliwa do określonej benzyny. Rekomendację używania powyżej 5 proc. ekokomponentów daje jedynie Volkswagen i niektórzy amerykańscy producenci.

Zbigniew Wróbel prezes PKN Orlen

- Dobrze się stało, że premier w porozumieniu z prezydentem dokonują w ustawie o biopaliwach takich poprawek, które są zgodne z interesem kierowców i firm paliwowych. Sądzę, że nowe ustalenia w tej sprawie znajdą uznanie wszystkich stron. Myślę też, że są zbieżne z trendami międzynarodowymi, w tym także z rozwiązaniami przyjętymi w Unii Europejskiej.

Stale podkreślam, że jesteśmy za biopaliwami pod warunkiem, że ich wprowadzenie nie zaszkodzi silnikom samochodów i prowadzić będzie do zmniejszenia zagrożenia rozwoju szarej strefy.

Enrico Pavoni prezes Fiat Polska i Fiat Auto Poland

- Dobrze, że Sejm przyjął weto do ustawy o biopaliwach. Jeśli chodzi o nowe propozycje, to mam nadzieję, że idą w kierunku rozwiązań przyjętych niedawno w Unii Europejskiej. Ich zaletą jest to, że zmniejszono poziom zawartości biokomponentów w paliwach oraz to, że każdy będzie mógł swobodnie wybrać to, co chce wlać do baku.

Andrzej Zibrow członek zarządu KGHM Metale

- Producenci biokomponentów będą teraz z uwagą przypatrywać się dalszemu rozwojowi wypadków. Najważniejsze jest to, aby udało się uzyskać kompromis wśród skłóconych zwolenników różnych rozwiązań. W przeciwnym wypadku ucierpieć może cała polska gospodarka. Trzeba też z pokorą przyjąć ustalenia Unii Europejskiej, zmniejszające dozwoloną zawartość biokomponentów w paliwach i bez potrzeby nie wyciągać miecza z pochwy.