Znikający sprzęt IT w Straży Granicznej

01-06-2012, 00:00

Inwentaryzacja w Komendzie Głównej wykazała braki w majątku na ponad 17,8 mln zł

Dwa tygodnie temu sąd zdecydował o aresztowaniu na trzy miesiące podejrzanego o korupcję naczelnika z Biura Łączności i Informatyki Komendy Głównej Policji.

Okazuje się, że policja to niejedyna mundurowa formacja, w której działach, odpowiedzialnych za IT, dochodzi do gigantycznych nieprawidłowości. Kolejną jest Straż Graniczna. Między październikiem 2011 r. a styczniem 2012 r. w Biurze Łączności i Informatyki Komendy Głównej Straży Granicznej (BŁiI KGSG) doszło do, przeprowadzanej co cztery lata, tzw. pełnej inwentaryzacji.

Jak dowiedział się „PB”, w jej trakcie nie zdołano znaleźć sprzętu za, bagatela, ponad 17,8 mln zł. Kłopotliwą dla BŁiI sprawę miały wyjaśnić dwa specjalnie powołane zespoły.

Ich ustalenia mówią o „znacznych błędach” w prowadzeniu ewidencji materiałowej i przekazywaniu sprzętu między poszczególnymi biurami KGSG. Są i pozytywy działalności zespołów specjalnych — udało im się odnaleźć część sprzętu, na który wcześniej nie mogła natrafić komisja inwentaryzacyjna. Niedobory wciąż jednak przekraczają 10 mln zł.

— Powołane zespoły będą pracować do momentu wyjaśnienia wszystkich niezgodności w ewidencji — zapewnia Justyna Szmidt-Grzech, rzecznik komendanta głównego Straży Granicznej.

Pierwsi podejrzani

Wykryte braki sprzętowe to niejedyna afera, w której centrum jest BŁiI KGSG. W 2010 r., po stwierdzeniu nieprawidłowości w funkcjonowaniu biura, odwołano dyrektora i zastępcę oraz kilku innych wysokich rangą pracowników tej jednostki. Część z nich przeniesiono na inne stanowiska, część odeszła ze służby. Nieprawidłowości były tak duże, że na początku 2011 r. generał brygady Leszek Elas, ówczesny komendant główny Straży Granicznej, zawiadomił prokuraturę. Ta wszczęła śledztwo, które już przyniosło pierwsze rezultaty.

— Zarzuty niedopełnienia obowiązków i niegospodarności przedstawiono dwóm osobom: Grzegorzowi W., zastępcy dyrektora BŁiI KGSG, i Andrzejowi M., byłemu naczelnikowi wydziału administrowania siecią w tym biurze. Dotyczą udzielenia w 2007 r. w trybie z wolnej ręki wartego 21,6 mln zł kontraktu dla IBM Polska na rozbudowę i utrzymanie platformy teleinformatycznej Straży Granicznej i w rezultacie — wyrządzenia szkody tej formacji na około 4,5 mln zł — informuje Dariusz Ślepokura, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Zdaniem śledczych, obaj funkcjonariusze (w śledztwie nie przyznali się do winy i odmówili składania wyjaśnień) naruszyli ustawę o zamówieniach publicznych. Zlecenie dla IBM nie było bowiem, jak twierdzili, rozszerzeniem wcześniejszego zamówienia, ale zupełnie nowym zadaniem, na które powinno się zorganizować odrębny przetarg nieograniczony.

Sprzętowy przepych

Czy wykryte w styczniu 2012 r. braki inwentaryzacyjne nie powinny zaowocować kolejnym zawiadomieniem do prokuratury? Do dziś nic takiego się nie stało. Nikt nie poniósł też jakichkolwiek konsekwencji dyscyplinarnych w tej sprawie. Szefostwo straży granicznej tłumaczy, że błędy ewidencyjne dotyczyły lat 2007-10, czyli czasów poprzedniegokierownictwa BŁiI.

Otwarte pozostaje jednak pytanie, dlaczego wykryto je dopiero na przełomie 2011 r. i 2012 r.? Czy prawdziwe są informacje, docierające do „PB”, że we wcześniejszych inwentaryzacjach mogło dojść do fałszowania protokołów? To pytanie KGSG pozostawiła bez odpowiedzi.

— Prowadzimy czynności weryfikujące ustalenia komisji inwentaryzacyjnej. Ich realizacja ma na celu wskazanie, czy uzasadnione będzie podejrzenie o możliwości popełnienia przestępstwa — mówi Justyna Szmidt-Grzech. Nasi informatorzy przekonują tymczasem, że zaniedbań i nadużyć w działalności BŁiI jest więcej.

— Część wysokich pracowników biura ma na stanie po kilka laptopów, telefonów komórkowych czy modemów dostępowych do internetu. Sprzęt ten, bardzo często wymieniany, używany jest nie tylko przez funkcjonariuszy, ale też ich rodziny — twierdzi źródło „PB”.

— Nie jest prawdą, że funkcjonariusze KGSG na wyższych stanowiskach służbowych użytkują nadmierne ilości sprzętu. Koszty jego eksploatacji są na bieżąco monitorowane — odpowiada Justyna Szmidt-Grzech.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Znikający sprzęt IT w Straży Granicznej