ZPW TRZUSKAWICA CZEKAJĄ NA KUPCA
Koncerny, które rywalizują o wapienniczą spółkę, mogą przechytrzyć UOKiK
BYĆ LIDEREM: Po zdobyciu dominującej pozycji na rynku cementu i szansie na dominację w segmencie gipsu Lafarge (na zdjęciu dyrektor do spraw inwestycyjnych Pierre de Lafarge) ma nadzieję zostać potentatem w branży wapienniczej. fot. ARC
Francuski Lafarge i belgijski Carmeuse, które złożyły oddzielne oferty w sprawie zakupu ZPW Trzuskawica, łączą wspólne interesy. Po zwycięstwie jednego z nich mogą one utworzyć w Polsce spółkę wapienniczą, podobnie jak to już zrobiły w USA. Lafarge mógłby dzięki temu uniknąć zarzutów o monopolizację rynku.
Jak już wiadomo, o Zakłady Przemysłu Wapienniczego Trzuskawica ubiega się 5 zagranicznych koncernów: francuski Lafarge, belgijski Carmeuse, australijsko-brytyjska Rugby, irlandzki CRH i niemiecki Heidelberger.
Lafarge kontroluje już 10 proc. krajowego rynku wapienniczego. Jeżeli udałoby się mu przejąć Trzuskawicę, jego udział wzrósłby do 43 proc. A na to mógłby się nie zgodzić Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Z tego powodu z rywalizacji o Trzuskawicę zrezygnował belgijski koncern Lhoist, który posiada 39 proc. rynku wapna. Jednak okazuje się, że Lafarge nie jest całkiem bez szans. Kluczem do sprawy może być fakt, że Lafarge i Carmeuse (nieobecny jeszcze na polskim rynku) powiązane są już ze sobą kapitałowo w Ameryce Północnej, gdzie utworzyły spółkę Dravo działającą w segmencie wapienniczym. Lafarge ma w niej 40 proc., a Carmeuse 60 proc. udziałów.
Ani tak, ani nie
Zdaniem przedstawicieli branży, obie firmy mogą powtórzyć podobny wariant w Polsce, niezależnie od tego, która z nich wygra rywalizację o ZPW Trzuskawica.
— Nie wykluczam tego, że taka współpraca jest możliwa. Na razie jednak żadne rozmowy z Carmeuse na ten temat nie są prowadzone. Na rynku europejskim raczej konkurujemy ze sobą — twierdzi Leonard Palka, dyrektor Zakładów Cementowo-Wapienniczych Kujawy, należących do Lafarge.
Zdaniem przedstawiciela Lafarge, MSP chcąc zrównoważyć silną w Polsce rynkową pozycję belgijskiego Lhoista może wybrać właśnie Lafarge jako inwestora dla ZPW Trzuskawica.
Anonimowy przedstawiciel Lhoist twierdzi natomiast, że zwycięstwo Lafarge w walce o ZPW Trzuskawica groziłoby monopolem. Ewentualna współpraca Lafarge z Carmeuse i utworzenie spółki jest więc prawdopodobne. Powstałaby wówczas najsilniejsza grupa wapiennicza w Polsce.
W rękach MSP
Przedstawiciele resortu skarbu twierdzą, że mają wszystkie niezbędne informacje o firmach rywalizujących o Trzuskawicę. Nie chcą się jednak na razie wypowiadać na temat powiązań Lafarge i Carmeuse.
Do końca tego roku MSP ma wyłonić inwestora, z którym będzie prowadzić końcowe negocjacje. Ich zakończenie planowane jest na I kwartał 2000 roku. Inwestycje, które muszą zostać przeprowadzone w ZPW Trzuskawica, szacuje się na 100, a nawet 200 mln zł.



