Zrabowane obrazy Muncha nie były ubezpieczone od kradzieży

opublikowano: 2004-08-23 11:08

‘Krzyk’ i ‘Madonna’, dwa arcydzieła Edwarda Muncha o łącznej wartości około 100 mln dolarów, zrabowane w niedzielę z Muzeum Narodowego w Oslo, nie były ubezpieczone od kradzieży - podała w poniedziałek AFP.

"Obrazy były ubezpieczone od zniszczeń w wyniku pożaru czy powodzi, ale nie od kradzieży czy włamania" - powiedział korespondentowi agencji John Oeyaas, dyrektor Oslo Forsikring, instytucji zajmującej się zabezpieczaniem dóbr gminy stołecznej.

"Chodzi o dzieła sztuki niezastąpionej wartości i w tym przypadku nie miało sensu ubezpieczanie ich od kradzieży" - dodał.

Niektórzy eksperci oceniali w niedzielę, że oba obrazy ze względu na ich sławę są praktycznie nie do odsprzedania. Dlatego celem rabusiów mogło być np. szantażowanie towarzystw ubezpieczeniowych.

W niedzielę rano do Muzeum Narodowego w Oslo wtargnęło dwóch zamaskowanych osobników, którzy, grożąc strażnikom bronią, w przeciągu niespełna minuty wynieśli arcydzieła Edwarda Muncha. Złodzieje uciekli następnie samochodem, w którym czekał ich wspólnik.

W poniedziałek rano norweska policja poinformowała, że nie otrzymała dotąd żadnego żądania okupu za skradzione obrazy. Według prasy w Oslo policja bierze pod uwagę trzy główne wersje rabunku: kradzieży na zlecenie, "porwania" dla okupu, a także spektakularnej akcji, mającej zwrócić uwagę na jej sprawców.

"Krzyk" już raz, w 1994 roku, został skradziony. Nie można go było znaleźć przez trzy miesiące. W końcu policjanci wpadli na trop dzieła w hotelu w mieście Asgardstrand, 65 kilometrów na południe od Oslo. Aresztowano wówczas trzech Norwegów.

Złodzieje usiłowali wtedy wyłudzić od rządu norweskiego 31 milionów dolarów. Okupu nigdy nie zapłacono.