Żubr zaczął gonić konkurencję

Pekao poprawia ofertę — liczy, że przyciągnie zamożnych Polaków oraz pracujących w Polsce Ukraińców.

Pekao porządkuje segment klienta detalicznego. W styczniu zaprezentował nową ofertą dla klienta masowego, teraz dla zamożnych Polaków i obcokrajowców ze Wschodu. Rusza w poniedziałek.

Potencjał ze Wchodu:
Zobacz więcej

Potencjał ze Wchodu:

Marek Tomczuk, wiceprezes odpowiedzialny klienta detalicznego, twierdzi, że blisko co czwarty obywatel Ukrainy korzystający z usług bankowych w Polsce jest klientem Pekao. Bank chce przyciągnąć ich jeszcze więcej. Liczy też na wsparcie akcjonariusza – PZU, który prowadzi działalność na Ukrainie. Fot. Marek Wiśniewski

Poluje na bogatych…

Spośród 31 mln dorosłych Polaków 800 tys. ma oszczędności przekraczające 200 tys. zł. To w ich kierunku patrzy Pekao, chwaląc się, że obsługuje 9 proc. rynku zamożnych klientów. Apetyt ma jednak znacznie większy — do 2020 r. (taki jest horyzont strategii) chce poprawić wynik przynajmniej o 3 p.p.

— W nowej ofercie konto jest kluczem do Świata premium [nazwa oferty — red.]. Klienci zamożni mają wysokie wymagania, a my chcemy nie tylko je spełniać, a nawet oferować więcej. Przygotowaliśmy ofertę, która wprowadza usługi i produkty często zarezerwowane dotychczas wyłącznie dla najbogatszych — mówi Marek Tomczuk, wiceprezes Pekao odpowiedzialny za segment klienta detalicznego.

Osoby, które powierzą Pekao minimum 200 tys. zł na rachunkach podstawowych, oszczędnościowych czy inwestycyjnych, będą mogli bankować za darmo. Jeśli nie — zapłacą miesięcznie 50 zł. Czy bezpłatne korzystanie z bankomatów na świecie, konto oszczędnościowe ze stawką 3 proc. (do 100 tys. zł na 6M), osobisty doradca i program lojalnościowy okażą się wystarczająco atrakcyjną zachętą?

— Pekao nie przeprowadza rewolucyjnych zmian, lecz poprawia ofertę. Robi to praktycznie każdy bank podążający za trendami. W tym wyścigu Pekao raczej goni konkurencję, niż jest pionierem. Dzięki udoskonalonej ofercie może uda się mu zatrzymać klientów, nie jestem jednak przekonany, czy odbije ich konkurencji. Kopiując rozwiązania dostępne na rynku, można zainteresować ofertą osoby, które dopiero zaczynają przygodę z bankowaniem, a nie zamożnych Polaków, którzy świadomie poruszają się w przestrzeni międzybankowej — uważa Marcin Materna z DM Millennium.

Jego zdaniem, jeśli coś ma szansę faktycznie przyciągnąć nowego klienta do Pekao, to lokata oprocentowana wyżej niż u konkurencji. Pozostałe usługi są kalką tego, co możemy spotkać m.in. w Citi Handlowym, mBanku, Alliorze czy ING BSK.

…oraz Ukraińców

Podobnie jak PKO BP, BZ WBK czy BGŻ BNP Paribas, Pekao równie mocno skupia się na obsłudze Ukraińców. Proces ich ubankowienienia zaczyna od sprzedaży podstawowych rachunków rozliczeniowo- -oszczędnościowych. W przyszłym roku wystąpi z ofertą kredytową.

— Obywateli Ukrainy jest coraz więcej na rynku pracy. W przeważającej większości otrzymują wynagrodzenie w gotówce. To się jednak zmienia — liczba rachunków Ukraińców dynamicznie rośnie, bo banki likwidują barierę językową. Mimo dużej konkurencji, każdy bank ma szansę zbudować pokaźny portfel klientów — uważa Michał Sobolewski z DM BOŚ.

Jest o co zabiegać

Liczba Ukraińców w Polsce jeszcze w tym roku przekroczy 3 mln. Klientami naszych banków jest 311 tys. Banki dostrzegają potencjał przez pryzmat kwot transferowanych za wschodnią granicę, które w 2017 r. wyniosły 11,7 mld zł (50-procentowy wzrost r/r). Zaledwie 4,4 proc. tej kwoty wysłano przelewem z rachunku bankowego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Banki / Żubr zaczął gonić konkurencję