Zimowa edycja tenisa ligi Let’s Go jest pełna niespodzianek. Po czwartym tygodniu na pozycję lidera wśród zawodników wybił się Robert Kowalski z NBP. Równie dobrze spisuje się PZU. Zapowiada się, że o pierwsze miejsce w zestawieniu indywidualnym walczyć będą Andrzej Merski z PZU i Robert Kowalski z NBP. Dotychczasowym asom może zagrozić pierwsza rakieta GP Bis, Grzegorz Pytkowski,.
W ostatnim tygodniu najwięcej emocji wzbudził mecz PKO BP z Zurichem.
— Na boisku królował Hubert Choszczyk z Zuricha. Wiele precyzyjnych zagrań na linię, oraz kilka udanych netów. To był jego mecz życia — komentuje Jan Maciejewski, menedżer i sędzia drużyny tenisa ziemnego ligi Let’s Go.
— Do meczu z PKO BP podchodziłem z respektem. Zaskoczony wygraną sześciu kolejnych gemów trochę się rozluźniłem. Na szczęście wygrałem 8:2. Prawdziwa walka zaczęła się w deblu. Do stanu 5:5 gra toczyła się gem za gem. Wtedy mojemu partnerowi pękł naciąg. Dotrwaliśmy do końca wymieniając się rakietami — dobrą grał serwujący. Mimo przeciwności losu wygraliśmy ten zacięty mecz 8:5. W drugim singlu pożyczoną ode mnie rakietą Piotr nie dał szans zawodnikowi PKO, wygrywając 8:2 — wspomina Hubert Choszczyk.
