ZUS ma awaryjny plan sprzedaży wierzytelności
Fundusze emerytalne na koniec roku mają mieć ponad 20 mld zł składek — zapowiedział Lesław Gajek, prezes ZUS. Zakład ma również awaryjny plan na wypadek niesprzedania wierzytelności.
Nie jest do końca pewne, czy ZUS uda się przekazać funduszom emerytalnym zaległe składki. Lesław Gajek, prezes ZUS, szacuje, że do końca roku OFE dostaną z ZUS ponad 20 mld zł. Od początku przesyłania składek do 14 maja OFE otrzymały około 13,3 mld zł.
Poważnym problemem w tym roku może być niezrealizowanie sprzedaży wierzytelności ZUS. W tegorocznym budżecie Funduszu Ubezpieczeń Społecznych może zabraknąć około 2 mld zł.
— Mamy plan awaryjny, który można byłoby wykonać już w tym roku. Polega on na tym, że odbyłaby się emisja obligacji, np. Agencji Rozwoju Przemysłu, z gwarancją Skarbu Państwa. Ich sprzedażą zajęłyby się spółki celowe — podkreśla prezes Gajek.
Naczynia połączone
Na sytuację ZUS duży wpływ mają sytuacja gospodarcza i wzrastające bezrobocie, zmniejsza się bowiem przypis składki. O ile — prezes nie był w stanie określić. Przyznał jednak, że w budżecie przypis jest i tak o około 1,5 mld zł zawyżony.
— Część z tego nadrobimy w ciągu roku — twierdzi prezes.
Szef Zakładu Ubezpieczeń Społecznych poinformował, że istnieje szansa — choć niewielka — że we wrześniu ruszy system ewidencji kont i funduszy.
— Zrobimy wszystko, aby w terminie przewidzianym ustawą zostały uruchomione konta ubezpieczonych. Wiele zależy od Prokomu — mówi szef ZUS.
Wyszli na zero
FUS nie jest obecnie zadłużony w bankach komercyjnych. Na koniec 1999 r. zadłużenie wynosiło 2,3 mld zł, a na koniec 2000 r. — około 600 mln zł.
Pojawiły się ostatnio pogłoski o tym, jakoby Longin Komołowski, minister pracy, i Ewa Lewicka, wiceminister pracy, dążyli do odwołania Lesława Gajka. Na dzisiejszym posiedzeniu rady nadzorczej ZUS może paść wniosek o jego odwołanie. Odwołać prezesa może jednak tylko premier. Przeciwna temu jest jednak Teresa Kamińska, szefowa gabinetu politycznego premiera. Lesław Gajek nic nie wie o tych planach.