Związki trzęsą kursem KGHM i rynkiem

Kamil Zatoński
opublikowano: 2006-02-01 00:00

Inwestorzy bardzo nerwowo zareagowali na założenia budżetu na 2006 r., jakie KGHM przedstawiła jeszcze w poniedziałek wieczorem. Kurs akcji miedziowego kombinatu tracił wczoraj nawet 13 proc., co bardzo mocno osłabiło rynek akcji i indeksy. KGHM ma bardzo duży udział w WIG i WIG20, można więc uznać, że tak duży spadek notowań spółki był impulsem do korekty na całym rynku.

Inwestorów zaniepokoiła głównie jedna pozycja planu finansowego KGHM — jednostkowe koszty produkcji miedzi. Mają one wzrosnąć do 8910 zł za tonę, czyli aż o 17 proc. w stosunku do ubiegłego roku! Oficjalne wytłumaczenie: „zmiana struktury produkcji w kierunku zwiększenia z 8 do 16 proc. udziału produkcji miedzi z przerobu wsadów obcych”. Wydaje się jednak, że obecny zarząd (nie wiadomo jak długo przetrwa) uwzględnił w budżecie postulaty związkowców, domagających się nie tylko wzrostu przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia o 6 proc. (władze zgadzają się na podwyżkę o 1,2 proc.), ale także przeniesienia jednej trzeciej załogi do wyższej grupy płacowej oraz wyższej składki odprowadzanej przez kombinat na pracowniczy program emerytalny. Na razie negocjacje nie przyniosły rezultatu. Kolejną rundę rozmów zaplanowano na 8 lutego, ale patrząc wstecz, można śmiało przewidywać, że stanowisko władz będzie mięknąć.

Z punktu widzenia akcjonariuszy problemem jest przede wszystkim rażąca krótkowzroczność w postawie obu stron — władz i pracowników firmy. Nikt nie odmawia zatrudnionym prawa do podwyżek płac, ale już dziś można przyjmować zakłady, że jeśli dojdzie do tąpnięcia koniunktury na światowym rynku miedzi (nie ma wątpliwości, że kiedyś to nastąpi, pytanie tylko kiedy) dolnośląska spółka pogrąży się w stratach. Warto przypomnieć, że jeszcze w 2002 r. strata operacyjna KGHM sięgnęła 147, a netto — aż 214 mln zł.

Pozostałymi założeniami budżetu nie ma się co specjalnie przejmować. Jak niemal w żadnej innej spółce, tu czynniki zewnętrzne i nieprzewidywalne — jak kurs miedzi i waluty — odgrywają ogromną rolę dla wypracowywanych wyników. Już w ubiegłym roku inwestorzy zareagowali na budżet silną wyprzedażą akcji (kurs spadał o 4,7 proc.), a później i tak plan dwukrotnie skorygowano w górę. Teraz zarząd przyjął średnioroczny kurs surowca na poziomie 4,2 tys. USD. Obecnie jego notowania zbliżają się do 5 tys. USD. Co dalej? Jeśli ceny miedzi utrzymają się powyżej 4 tys. USD za tonę, a jednocześnie resort skarbu głębiej sięgnie do kiesy spółki po dywidendę (co już zapowiadał), to zadowoleni będą ci, którzy w czasie wczorajszej paniki odbierali akcje KGHM.