Związki zawodowe hut chcą strategii rozwoju

Maria Trepińska
opublikowano: 2001-02-08 00:00

Związki zawodowe hut chcą strategii rozwoju

Pogarsza się sytuacja finansowa Huty Katowice i jej spółek zależnych

Na dzisiaj największe związki zawodowe działające w Hucie Katowice i spółkach zależnych zapowiedziały przeprowadzenie akcji protestacyjnej. Około 3 tys. osób zamierza wyruszyć spod katowickiego Spodka i przemaszerować pod Śląski Urząd Wojewódzki, gdzie wręczą wojewodzie petycję. Związkowcy domagają się od rządu określenia strategii rozwoju dla hutnictwa i koksownictwa.

Zgodnie z przygotowanym scenariuszem, około 3 tys. osób, działaczy związkowych z Huty Katowice oraz zakładów z nią współpracujących, wyjedzie autokarami około godziny 8.00 spod siedziby huty z Dąbrowy Górniczej. Przejadą oni pod halę widowiskowo-sportową Spodek w Katowicach.

— Około godziny 10 chcemy rozpocząć marsz głównymi ulicami miasta w kierunku Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego. Następnie wręczymy naszą petycję wojewodzie — mówi Wiesław Czyż z Międzyzakładowego Samorządnego Niezależnego Związku Zawodowego Pracowników Huty Katowice.

Petycja do rządu

Związkowcy zamierzają przedstawić petycję z żądaniem podjęcia działań, które mogą uratować przemysł hutniczy i koksowniczy.

— Oczekujemy przedstawienia przez resort gospodarki programu restrukturyzacji hutnictwa i koksownictwa, zachowania miejsc pracy oraz środków na bieżącą działalność Huty Katowice — mówi Marek Nanuś, przewodniczący Międzyzakładowego Związku Zawodowego Pracowników Ruchu Ciągłego HK.

Związkowcy z HK nie przyjmują do wiadomości tłumaczenia rządu, że nie ma środków finansowych na podjęcie takich działań. Natomiast ostrzegają, że dzisiejsza demonstracja jest ostatnią próbą rozwiązania problemów hutnictwa w sposób pokojowy.

Słaba huta

W Hucie Katowice działa 13 różnych organizacji związkowych. Największym jest NSZZ Solidarność. HK zatrudniała na koniec grudnia 2000 r. 6431 osób, natomiast 28 stycznia 2001 r. — 5780 hutników. Ponad 50 proc. załogi należy do związków zawodowych. Średnia płaca brutto w spółce wynosi 2775 zł.

Sytuacja ekonomiczna Huty Katowice od kilku lat jest bardzo trudna. Wyniki finansowe zakładu negatywnie wpływają na całą branżę. HK zaopatruje w półwyroby huty: Pokój, Bankowa, Batory, Kościuszko-Królewska oraz Cedler.

W 1998 r. zarząd kierowany przez Mirosława Wróbla wykazał zysk netto dzięki operacjom księgowym, przez zmniejszenie wartości rezerw oraz obniżenie kapitału akcyjnego HK z 1,108 mln zł (na koniec 1997 r.) do kwoty 716 mln zł (na koniec 1998 r.). Natomiast 1999 r. dąbrowska spółka zamknęła stratą ponad 197 mln zł. Z wstępnych danych wynika, że strata za 2000 r. może przekroczyć 300 mln zł.

Andrzej Szydło, wiceprezes HK, twierdzi, że załoga na bieżąco była informowana o kondycji i zagrożeniach dla przedsiębiorstwa.

OKIEM EKSPERTA

Dotychczas na restrukturyzację branży wydano 8 mld zł, były to głównie koszty ponoszone przez huty. Sprawiło to, że teraz brakuje im pieniędzy na bieżącą działalność. Nakłady inwestycyjne w latach 1998-2000 spadły o około 70 proc. Banki odmawiają finansowania hutnictwa ze względu na duże ryzyko. We wrześniu 2000 r. resort gospodarki rozpoczął prace nad nowym programem, który ma uwzględniać m.in. wsparcie branży środkami publicznymi, zgodnie z umowami stowarzyszeniowymi z UE, oraz optymalizację inwestycji i umorzenie części zobowiązań hut. Program restrukturyzacji branży jest już na ukończeniu, dlatego nacisk związkowców nie jest konieczny. Romuald Talarek, wiceprezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej z Katowic