Związkowcy przerwali w czwartek rozmowy z zarządem Telekomunikacji Polskiej SA (TP), wychodząc w trakcie spotkania - poinformował PAP Waldemar Stawski z "Solidarności".
"Czekamy do piątku. Jeśli zarząd nie ustosunkuje się do naszych postulatów i nie zrezygnuje ze zwolnień, to w przyszłym tygodniu zostanie podjęta decyzja o strajku" - powiedział wiceprzewodniczący Międzyzakładowej Organizacji Związkowej NZSS "Solidarność" Pracowników Telekomunikacji Waldemar Stawski.
Dodał, że czwartkowe spotkanie odbyło się z inicjatywy zarządu i "związkowcy wykazali dobrą wolę, przychodząc na nie, pomimo tego, że spółka nie podjęła decyzji o odstąpieniu od zwolnień. Według Stawskiego, związkowcy doszli do wniosku, że "zarząd spółki udaje, że chce dojść ze stroną związkową do kompromisu, a tymczasem dąży do realizacji planu zwolnień".
Anonimowe źródło zbliżone do zarządu spółki poinformowało w czwartek PAP, że "po przeanalizowaniu inicjatyw oszczędnościowych, w tym również tych zgłoszonych przez stronę związkową, możliwe będzie zmniejszenie liczby likwidowanych stanowisk pracy o kolejne 320. Oznacza to, że zwolnieniami grupowymi może zostać objętych 2tys. 845 osób, a nie - jak zakładał pierwotny projekt - 3 tys. 465 osób".
W połowie marca Telekomunikacja poinformowała, że rozpoczęła procedurę zwolnień grupowych. Mogą one objąć około 3,5 tys. pracowników TP. Na zmiany w planie zatrudnienia w 2005 roku spółka przeznaczyła co najmniej 130 mln zł.
Negocjacje w sprawie planowanych zwolnień w TP prowadzi od ubiegłego piątku 20 organizacji związkowych i zarząd spółki. W zorganizowanym przez związkowców referendum ponad 90 proc. biorących w nim udział (w referendum uczestniczyło ok. 50 proc. załogi) poparło pomysł przeprowadzenia strajku.
Projekt porozumienia zaproponowany przez zarząd i odrzucany przez stronę związkową przewiduje, że każdy pracownik objęty procesem "optymalizacji zatrudnienia w 2005 roku" będzie mógł skorzystać z dobrowolnego rozwiązania umowy o pracę za porozumieniem stron.
Jeśli rozwiązanie umowy nastąpi do 31 maja 2005 r. pracownik otrzyma dodatkowe odszkodowanie w wysokości 3-krotnego, średniego wynagrodzenia zasadniczego pracowników objętych Ponadzakładowym Układem Zbiorowym Pracy na dzień 1 stycznia 2005 r., czyli 10 tys. 950 zł.
Jeśli rozwiązanie umowy nastąpi do 30 czerwca 2005 r., pracownik otrzyma dodatkowe odszkodowanie w wysokości 1,5-krotnego, średniego wynagrodzenia zasadniczego pracowników objętych PUZP na 1 stycznia 2005 r., czyli 5 tys. 475 zł. Oprócz odszkodowania odchodzący pracownicy otrzymają odprawy wynikające z zapisów PUZPi prawa pracy.