Zwiedzanie z niespodziankami w tle

DI, KG
opublikowano: 14-01-2022, 15:15

13 stycznia w Polsce od 2013 r. obchodzimy Dzień Polskiej Wódki. Z tej okazji Muzeum Polskiej Wódki, które powstało w 2018 r. na terenie zabytkowego Centrum Praskiego Koneser, ujawniło kilka sekretów, w które obfituje historia tego trunku.

Wielofunkcyjny:
Wielofunkcyjny:
Neogotycki kompleks Warszawskiej Wytwórni Wódek Koneser zbudowany z czerwonej cegły mieści po rewitalizacji biura, galerie sztuki, bary, restauracje, sklepy i mieszkania. Natomiast w XIX-wiecznym budynku rektyfikacji otwarto Muzeum Polskiej Wódki.
materiały prasowe

Polska wódka tak jak francuski koniak czy szkocka whisky jest wpisana na listę chronionych oznaczeń geograficznych. Jej wielowiekową bogatą historię i proces produkcji można poznać w Muzeum Polskiej Wódki w Warszawie. W czwartek 13 stycznia zwiedzanie było bezpłatne, a muzealni przewodnicy sypali anegdotami jak z rękawa. Można było się dowiedzieć m.in., co było pierwsze – wódka czy perfumy, gdzie w Polsce kupiono ziemię z wódką i jak to możliwe, że nigdy nie otwarta butelka trunku jest do połowy pusta.

Mała woda

Jedna z pięciu interaktywnych galerii w muzeum
Jedna z pięciu interaktywnych galerii w muzeum
MARCIN OLIVA SOTO

Pierwszych destylacji polskiego mocniejszego alkoholu upatruje się w wytwarzaniu perfum, które zostały zaprezentowane U Wierzynka w 1364 r. podczas spotkania monarchów i dygnitarzy z Europy przybyłych na zaproszenie króla Kazimierza Wielkiego. Natomiast słowo wódka znamy dopiero od XV w. Bynajmniej nie jako nazwę alkoholu, lecz po prostu małą wodę. Dlatego w 1405 r. w Sandomierzu sąd odnotował zakup ziemi z wódką.

Magiczny ubytek

Zjawisko Angel’s Share
Zjawisko Angel’s Share
Karolina Grzechocińska

Jak to możliwe: butelka wódki jest do połowy pusta, chociaż nigdy nie została otwarta? To nie czary, lecz prawa fizyki. Alkohol zamknięty w butelce raczej z niej nie wypłynie, jednak będzie próbował powoli wyparować. Dodając do tego stare, nie do końca szczelne zamknięcia butelek często zrobione z korka i laku, ubytek może wynieść nawet do 2 proc. objętości trunku rocznie. Zjawisko to nazywane jest Angel’s Share (udział, część dla anioła) i chociaż kojarzy się bardziej z beczkami whisky i dojrzewającym rumem, dotyczy także innych trunków. To zjawisko można zaobserwować w czwartej galerii Muzeum Polskiej Wódki, gdzie znajdują się m.in. dziesiątki zabytkowych, nigdy nie otwartych butelek z „magicznym ubytkiem” alkoholu.

Naczynie, które niczego nie utrzyma

Kulawka
Kulawka
Karolina Grzechocińska

Można coś do niego wlać, można coś z niego wypić, jednak nie można nawet na chwilę spuścić go z oczu ani odstawić na stół przed wypiciem. Mowa o kulawce – tradycyjnym biesiadnym naczyniu do wznoszenia toastów. Przez lata kulawki miały różne kształty, wielkości i zdobienia, jednak łączyła je wspólna cecha: ich spód nigdy nie był dość stabilny, by pozwolić na odstawienie napitku na stół bez ryzyka rozlania. Często zatem te naczynia przypominały kieliszki bez nóżek i zwierzęce rogi. Dziś najbardziej popularne są te z zaokrąglonym dnem, które kulają, czyli turlają się po stole. Nietypowe działanie kulawki miało jeden cel: zapewnić gospodarza, że wszyscy goście, którzy wznieśli toast – często właśnie gorzałką – wypili całą zawartość, zanim odstawili naczynie na stół. Podczas staropolskich biesiad odstawienie wciąż pełnego kieliszka po toaście oznaczało zniewagę dla mówiącego, nie raz kończącą się tajemniczym zniknięciem niezgodnego gościa…

Magia słów

Muzealne kino z miedzianymi ścianami nawiązującymi do alembików
Muzealne kino z miedzianymi ścianami nawiązującymi do alembików
Kasia Sax

Sztuka wznoszenia toastów, dziś nieco zapomniana, to „oczarowywanie” gości przy użyciu wybranych zdań i gestu wzniesienia kieliszka. Arkana wznoszenia toastów dobrze znali nasi praprapradziadowie, którzy podczas jednej biesiady potrafili wznieść ich kilkanaście. Najsłynniejsze znaleźć można uwiecznione w polskiej literaturze. Oczywiście są też proste, ogólnie znane „zaklęcia”, np. „zdrówko!”, jednak przewodnicy z Muzeum Polskiej Wódki przywołują te bardziej wyrafinowane i zachęcają do większej kreatywności. Przekonują, że piękny, szczery toast potrafi magicznie odmienić wieczór i na długo pozostaje w pamięci współbiesiadników.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane