
Od nich zależeć będzie przyszły trend na giełdzie. Po zachowaniu kontraktów terminowych na indeksy można wnioskować, że inwestorzy pogodzili się już z 75-pkt podwyżką stóp i jeżeli tylko Fed nie zaskoczy wyższym podbiciem stawki, ani nie okaże się nadmiernie jastrzębi w swoich komentarzach, jest szansa na trwalszą poprawę sytuacji na parkietach.
Na około dwie godziny przed otwarciem handlu na rynku kasowym, kontrakty na indeks DJ IA zwyżkowały o 0,39 proc. Te na wskaźnik S&P500 rosły o 0,81 proc. zaś na technologiczny Nasdaq 100 drożały o 1,35 proc.
W dzisiejszym kalendarium danych makro na pierwszy plan wychodzi odczyt o zamówieniach na dobra trwałego użytku. Oczekuje się, że w czerwcu liczone ogółem spadły o 0,4 proc. w ujęciu miesięcznym po wzroście o 0,8 proc. w maju. Z kolei liczone bez środków transportu wzrosły o 0,3 proc. po 0,7 proc. zwyżce miesiąc wcześniej.
Z kolei kolejny pogląd na sytuację na rynku nieruchomości, który stopniowo wytraca impet, da indeks podpisanych umów kupna domów. W jego przypadku prognozowany jest spadek rzędu 1,9 proc.
Ponownie uwagę handlujących przykuwać będą spółki raportujące wyniki kwartalne. Po wtorkowej sesji swoimi „dokonaniami” rozczarowały m.in. Alphabet (spółka matka Google) oraz Microsoft.
Do tej pory swoje „kwartałki” zaprezentowało około 150 spółek wchodzących w skład indeksu S&P500, z czego – jak podaje FactSet – około 70 proc. udało się przebić oczekiwania analityków z Wall Street.
Swoje rezultaty w środę mają przedstawić m.in. Boeing, Shopify, Ford, Qualcomm i Meta Platforms.
